Blaszany słoń wróci na Bielany. Może też w postaci zabawek
9 marca 2015
źródło: www.warszawa1939.pl
Bardzo dobra wiadomość! W Lesie Bielańskim stanie figura słonia. Blaszane zwierzę po trzydziestu latach nieobecności wróci na dawny plac zabaw w rejonie ulicy Podleśnej. Nie będzie natomiast letniego kina "Poziomka" - Las jest bowiem rezerwatem przyrody i urzędnicy nie mogą ingerować w jego tkankę.
Nowa atrakcja na Bielanach. W parku Herberta stanie ogromna zjeżdżalnia
Jeszcze jej nie ma, ale będzie już w przyszłym roku - w ramach zwycięskiego projektu z budżetu obywatelskiego Bielan. Mowa o wielkiej zjeżdżalni w parku Herberta. Jak ma wyglądać?
Po wojnie nic się nie zmieniło - lasek w dalszym ciągu przyciągał warszawskie rodziny. Powstała nawet piosenka opiewająca bielański relaks - każdy warszawiak zna słowa "Karuzela, karuzela, na Bielanach co niedziela", na której się huśtano. Stanęły ławki, stoliki, była nawet wypożyczalnia szachów i warcabów. Można było zjeść kiełbaskę i popić ją oranżadą lub piwem. Utworzono tu Park Kultury, do którego prowadziła brama oparta na dwóch wysokich kolumnach.
Mniej więcej trzydzieści lat temu słoń i koń trafiły na złom, natomiast odnowiona żyrafa trafiła najpierw na ulicę Górczewską, a po renowacji ustawiono ją na skwerze Kuźmirskiego-Pacaka na Woli.
Dodatkową atrakcją był amfiteatr z kinem plenerowym "Poziomka", a plac, gdzie leniuchowali mieszkańcy stolicy, wzbogaciły blaszane figury zwierząt: słonia, żyrafy i konia. Trąbalski cieszył się ogromną popularnością, niemal każdy dzieciak miał pamiątkowe zdjęcie z nim - maluchy siadały na grzbiecie lub trąbie blaszanego zwierzęcia.
W latach siedemdziesiątych las przekształcono w rezerwat przyrody a następnie usunięto plac zabaw. W jego miejscu zasadzono drzewa. Słoń i koń trafiły na złom, natomiast odnowiona żyrafa trafiła najpierw na ulicę Górczewską, a po renowacji ustawiono ją na skwerze Kuźmirskiego-Pacaka na Woli. Co jednak ze słoniem? Kilka lat temu stał się symbolem dzielnicy Bielany, która blaszanego zwierzaka chce przywrócić.
- Pamiętam tego słonia. Byłem dzieckiem, gdy został usunięty - wspomina Grzegorz Pietruczuk, wiceburmistrz Bielan. - To symbol starych, dobrych Bielan. Nie bez przyczyny stał się elementem logo naszej dzielnicy - dodaje i mówi, że są dwa pomysły na słonia. Pierwszy to taki, według którego słoń miałby być odtworzony możliwie najwierniej na podstawie zdjęć. Drugi zaś byłby nowoczesną zabawką dla dzieci, która stanęłaby nie tylko w lesie, ale także na placach zabaw. - Byłoby fajnie, gdyby słonia wykonała Huta Arcelor Mittal, nasza bielańska fabryka - snuje wizje wiceburmistrz.
Na pewno nie wróci natomiast kino plenerowe "Poziomka". - Dzielnica nie ma żadnych planów realizacyjnych w Lesie Bielańskim ze względu na fakt, że jest to rezerwat przyrody - mówi Małgorzata Kink, nowa rzeczniczka bielańskiego urzędu.
Czekamy zatem na słonia. Kiedy znów się pojawi? - Nie wiem. Chciałbym, by było to jak najszybciej, ale ciężko mi stwierdzić, czy w tym roku blaszany słoń wróci na Bielany - mówi Grzegorz Pietruczuk.
Przemysław Burkiewicz
.
















































