ZTM zmienia koncepcję
19 marca 2004
Zamiast 400 tys. zł gmina Jabłonna będzie dopłacać do podmiejskich autobusów tylko 100 tys. zł. Jednak w Legionowie efekty rozmów są znacznie gorsze.
Początkowe propozycje, aby gminy podwarszawskie dopłacały do linii autobusów podmiejskich proporcjonalnie do liczby wozokilometrów poszły w niepamięć.
Nielegalne nocne wyścigi samochodowe. Policja coś słyszała
Basen, tor dla panczenistów - pomysłów (wciąż niezrealizowanych) na rozrywkę w Legionowie jest wiele. Okazuje się jednak, że wielu młodym ludziom z okolic Legionowa brakuje zupełnie czegoś innego - adrenaliny i miejsca, gdzie mogliby wycisnąć ze swoich aut "co fabryka dała". Pisk opon, smród palonej gumy i ryk silników: upust swej pasji dają na ulicach Legionowa.
Po rozmowach wójta Kubalskiego z pracownikami ZTM i wiceprezydentem Warszawy Andrzejem Urbańskim, Jabłonna będzie płaciła kwotę obliczoną według liczby mieszkańców korzystających z linii. Dla Jabłonny, która rzeczywiście korzysta w niewielkiej części z autobusów podmiejskich oszczędność jest spora. Zamiast 400 tysięcy rocznie, gmina będzie dopłacała tylko około 100 tysięcy.
Legionowo jednak znalazło się w znacznie gorszej sytuacji - zamiast 250 tysięcy miałoby wyjmować z kasy 633 tys. zł. Władze Legionowa natychmiast zareagowały na nowy projekt transportowców. Do stolicy trafiło pismo, w którym samorządowcy deklarują chęć podpisania porozumienia na proponowanych wcześniej zasadach. O nowych warunkach, jak zapewniają, nie może być mowy. Tym bardziej, że gmina Legionowo ma już za sobą zatwierdzenie tegorocznego budżetu. Radni miejscy na dofinansowanie autobusów przeznaczyli 250 tysięcy złotych.
Magdalena Łuczak
.








































