Złamał sądowy zakaz. 38-latek trafił do aresztu
12 sierpnia 2026
38-letni obywatel Ukrainy zignorował prawomocny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a jego podróż volkswagenem zakończyła się dachowaniem w rowie. Po wypadku próbował przekonać policjantów, że nie siedział za kierownicą, jednak funkcjonariusze zweryfikowali jego wersję. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Do groźnego zdarzenia doszło 31 lipca tuż po godzinie 14 na odcinku drogi między Serockiem a Wierzbicą, pod wiaduktem w kierunku Augustowa. Kierujący volkswagenem golfem z niewyjaśnionych przyczyn nagle zjechał z drogi i wjechał na skarpę, co doprowadziło do wywrócenia się pojazdu.
Na miejscu natychmiast interweniowali policjanci z Komisariatu Policji w Serocku.
Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą
Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.
W trakcie legitymowania okazało się, że 38-letni mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić auta, ponieważ obowiązywał go aktywny, prawomocny zakaz wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa.
Po wypadku trafił do policyjnej celi
Ranny kierowca po udzieleniu pomocy medycznej w szpitalu trafił prosto do policyjnej celi. Mężczyzna próbował przekonać funkcjonariuszy, że to nie on siedział za kierownicą, jednak policjanci z Serocka zweryfikowali jego wersję.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Legionowie tamtejszy Sąd Rejonowy zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za złamanie sądowego zakazu oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym grozi mu surowa kara pozbawienia wolności.
Red
.









































