Zaginiony socjolog odnaleziony... w szpitalu
3 września 2014
W niedzielę zaginął prof. Henryk Domański, mieszkaniec Białołęki. Wielka akcja poszukiwawcza z udziałem śmigłowca miała zaskakujący finał. Okazało się, że zaginiony przez cały czas był w szpitalu.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
W środę trwały poszukiwania na terenie od elektrowni na Żeraniu po Jabłonnę, nad Tarchominem latał policyjny śmigłowiec. Aż wreszcie...
- Jest w szpitalu - ogłosił Mariusz Mrozek, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. - W niedzielę najprawdopodobniej został potrącony przez samochód.
Okazało się, że profesor był operowany już w poniedziałek i od tego czasu był przytomny, więc informację o poszukiwaniach prawdopodobnie mógł obejrzeć w telewizji. Kosztowna akcja z udziałem śmigłowca zakończyła się więc kompromitacją policji, która najwyraźniej nie sprawdziła pobliskich szpitali.
Prof. Henryk Domański ma 62 lata. Jest jednym z najwybitniejszych polskich socjologów, autorem kilkudziesięciu książek na temat stratyfikacji i ruchliwości społecznej.
DG
.










































