Zabójstwo na Bródnie. Co już wiadomo?
15 lipca 2019
W piątek 12 lipca zginęła 43-letnia kobieta. Podejrzany usłyszał w związku ze sprawą trzy zarzuty.
Tragedia rozegrała się około 11:00 w piętrowej kamienicy przy Łąkocińskiej, niedaleko skrzyżowania z Matki Teresy. Kobieta stała na klatce schodowej, kiedy została zastrzelona przez wynajmującego jej mieszkanie 64-letniego Andrzeja K. Mężczyzna miał oddać do niej kilka strzałów z broni palnej, a także ranić nożem jej 19-letniego syna.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Następnie mężczyzna miał podpalić należącego do ofiary volkswagena oraz altanę ogrodową.
Według portalu Targówek.info zamordowana kobieta to Agnieszka G., rękodzielniczka zajmująca się m.in. "przynoszących szczęście" figurek aniołów, która w ubiegłym miesiącu została babcią. Motywem zabójstwa miał być konflikt między najemcami a właścicielem mieszkania.
Prokuratura postawiła 64-latkowi trzy zarzuty: zabójstwa, usiłowania zabójstwa i zniszczenia mienia. Mężczyzna przyznał się do winy. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie; grozi mu oczywiście dożywocie.
(esc)
.








































