Zabiła przez przypadek
25 maja 2007
W mieszkaniu przy ul. Schroegera doszło do tragedii. Kobieta pchnęła nożem swojego partnera. Po przewiezieniu do szpitala mężczyzna zmarł.
Licealiści z Domeyki wśród najlepszych w Polsce
Ponad cztery tysiące młodych ludzi zrealizowało prawie tysiąc projektów społecznych w całej Polsce, z których skorzystało ponad sześć milionów osób. W tym roku Złote Wilki ogólnopolskiej olimpiady "Zwolnieni z teorii" wywalczyła m.in. młodzież z liceum przy Staffa.
trafił tam wczesnym przedpołudniem. Jak twierdził, zranił się sam w czasie pobytu na strychu. Dokładne oględziny wykazały jednak, że mężczyzna ma ranę kłutą brzucha. Mimo szybko przeprowadzonej operacji, po kilku godzinach 53-latek zmarł.
Jego śmierć postawiła na nogi bielańską policję. Ustalono, że pogotowie do mieszkania przy ul. Schroegera wezwała konkubina zmarłego, 54-letnia Krystyna T. Kobieta przyznała, że to ona zadała cios. Twierdziła, że pokłócili się, kiedy ona przygotowywała posiłek. Ze złości zamachnęła się nożem i ugodziła Jacka K. w brzuch. Byli jednak na tyle pijani, że ranę zbagatelizowali i spokojnie położyli się spać. Pogotowie zostało wezwane dopiero następnego dnia, kiedy mężczyzna zwijał się z bólu. Krystyna T. trafiła do policyjnego aresztu. W trakcie zatrzymania miała 1,49 promila alkoholu we krwi. Najprawdopodobniej odpowie za zabójstwo.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji








































