Z siekierą na policjantów
11 maja 2007
60-latek podczas interwencji domowej skoczył na policjantów z siekierą. Odpowie również za znęcanie się nad rodziną oraz grożenie synowi.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
W mieszkaniu trwała impreza, podczas której Krzysztof K. (60 l.) pił ze swoimi dwoma synami: Rafałem K. (22 l.) i Jackiem K. (30 l.). Do mieszkania przyszedł trzeci syn, którego mężczyźni zaczęli wyzywać, a później grozili mu śmiercią. Kiedy policjanci weszli do mieszkania, Krzysztof K. rzucił się na nich z siekierą i obraźliwymi słowami próbował zmusić mundurowych do wyjścia. Został jednak szybko obezwładniony i wraz z pozostałymi synami trafił do izby wytrzeźwień. Kobieta w końcu zdecydowała się na złożenie zawiadomienia o przestępstwie. Okazało się, że Krzysztof K. od 10 lat znęcał się nad nią, bijąc pięściami po głowie i wyzywając od najgorszych. Agresję mężczyzny ostudzi 3-miesięczny pobyt w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji








































