Wigierska więź
25 kwietnia 2008
W niedzielę, 7 kwietnia harcerze z hufca Pragi Północ odbyli uroczysty apel, akcentując w ten sposób rocznicę przyjęcia imienia Batalionu Harcerskiego "Wigry". Poczty sztandarowe "Wigier" i Hufca Pragi Północ podniosły wagę harcerskiego spotkania.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Niemałą satysfakcję mogli odczuwać patrząc na brać harcerską i całkiem nie-wielkie zuchy spod znaku "Wigier" obecni na apelu, sędziwi już dziś wigierczycy. Wyróżniały ich biało-czerwone, powstańcze opaski.
- Dziś nie musicie iść walczyć, ale codzienna praca też jest bardzo ważna. Nie zaniedbujcie jej. To wasze zadanie - powiedziała m.in. wigierka Barbara Gan-carczyk - powstaniec.
Apel miał typowo harcerski charakter. Trochę komend, meldunków, trochę za-bawy, śpiewu, krąg. Bezpretensjonalne, nie napuszone, nie sztywne harcerskie spotkanie tchnące młodością, radością, ale także powagą.
I może nie byłoby to godne odnotowania, gdyby nie widoczna więź między starszymi i młodymi wigierczykami. Co chwilę ktoś z harcerzy podchodził do se-niorów, coś ustalał, o coś pytał. Harcerze znają swoich bohaterów. Widać, że się kontaktują. Umawiali się na spotkanie w szerszym gronie, na opowieści sprzed lat. A jest o czym mówić. Jestem przekonana, że spotkania wzmocnią więzi pomiędzy harcerzami odległych pokoleń, a młodzi lepiej poznają, że być harcerzem spod znaku "Wigier" to zaszczyt, ale i zobowiązanie.
(o)
.








































