Wielki pożar na Żeraniu. Paliła się siedziba T-Mobile
31 stycznia 2019
Aż 50 jednostek straży pożarnej walczyło z żywiołem w przemysłowej części Białołęki. W hali znajduje się jedna z warszawskich siedzib dużego operatora komórkowego.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Powyższe mogą skutkować ograniczeniem dostępności usług. Podjęliśmy niezwłoczne działania w celu minimalizacji utrudnień.
Jak podaje policja, informacja o pożarze wpłynęła około 8:15. Ogień pojawił się w centrum logistycznym Żerań Park przy ul. Annopol 3, gdzie znajdują się m.in. jedna z warszawskich siedzib operatora komórkowego T-Mobile i magazyn spożywczy. Gdy w budynku włączył się alarm, znajdowało się w nim ponad 100 osób. Natychmiast zarządzono ewakuację.
Na razie nie mamy informacji o poszkodowanych.
- Na miejscu są urzędnicy dzielnicy Białołęka - podaje miejscowy ratusz. - Na naszą prośbę straż miejska dodatkowo bada przy użyciu drona jakość powietrza w większym rejonie Żerania.
AKTUALIZACJA - godz. 12:30
Straż pożarna informuje, że w akcji wzięło udział 50 jednostek. Obecnie trwa dogaszanie magazynowego sektora hali. Konieczna będzie jego częściowa rozbiórka, ponieważ ogień naruszył konstrukcję i spowodował zawalenie fragmentu dachu. Sektor biurowy, w którym znajdują się m.in. serwery, został uratowany. Wreszcie informacja najważniejsza: w wyniku pożaru nie została ranna ani jedna osoba.
AKTUALIZACJA - godz. 13:20
- Mamy wyniki pomiarów pyłów zawieszonych - pisze białołęcki ratusz. - Drony straży miejskiej wleciały w dwie chmury: na wysokości 90 m przy Kowalczyka 12 i na wysokości 30 m przy Elektronowej 2. Badania nie wykazały znaczących przekroczeń norm.
(dg)
.









































