Warszawa rozwija SCT, gdy na Zachodzie ograniczają podobne strefy
wczoraj
Podczas gdy część państw Europy ogranicza lub wycofuje strefy niskoemisyjne, Warszawa konsekwentnie rozwija Strefę Czystego Transportu. Krytycy przekonują, że rozwiązanie najbardziej uderzy w mniej zamożnych mieszkańców i małe firmy.
Strefa Czystego Transportu w Warszawie nadal budzi ogromne emocje. Krytycy zwracają uwagę, że podczas gdy część państw Europy ogranicza podobne rozwiązania, stolica Polski konsekwentnie rozszerza własną strefę. Jak zauważa profil Blade Runners Warsaw - SCT Warszawa, coraz więcej krajów zaczyna weryfikować wcześniejsze założenia dotyczące stref niskoemisyjnych. Wskazywana jest m.in. Francja, gdzie wokół stref LEZ narasta sprzeciw społeczny, a parlament zdecydował o ich likwidacji. Podobne wnioski mają pojawiać się również w Niemczech.
Krytycy SCT: koszty ponoszą zwykli mieszkańcy
Zdaniem przeciwników stref czystego transportu skutki takich regulacji najmocniej odczuwają mniej zamożni mieszkańcy. Wśród najczęściej podnoszonych argumentów pojawia się wykluczenie komunikacyjne osób, których nie stać na wymianę samochodu zgodnie z nowymi normami. Krytycy wskazują również na problemy małych firm i lokalnych przedsiębiorców, dla których samochód jest podstawowym narzędziem pracy. Pojawiają się też zarzuty dotyczące niewspółmiernych efektów ekologicznych w stosunku do kosztów społecznych.
SCT w Warszawie. Ideologia czy analiza danych?
Przeciwnicy warszawskiej SCT pytają, dlaczego stolica przyspiesza wdrażanie rozwiązań, które w innych krajach są ograniczane lub wycofywane. Ich zdaniem działania miasta nie wynikają już wyłącznie z analizy danych czy bilansu korzyści i strat. Krytycy przekonują, że obecna polityka transportowa może prowadzić do ograniczania dostępności miasta dla mniej zamożnych kierowców. - Jeśli rozwiązanie uderza głównie w mniej zamożnych kierowców i ogranicza dostępność miasta, trudno mówić o polityce równościowej - przekonuje profil Blade Runners Warsaw - SCT Warszawa.
Jakie rozwiązania proponują przeciwnicy SCT?
Zdaniem krytyków zamiast rozszerzania Strefy Czystego Transportu miasto powinno inwestować przede wszystkim w infrastrukturę drogową, płynność ruchu, rozwój parkingów oraz komunikację publiczną. Według nich sprawnie działające miasto i ograniczenie korków mogą przynieść mieszkańcom większe korzyści niż administracyjne ograniczenia dla kierowców. Dyskusja wokół SCT pokazuje, że temat transportu i polityki klimatycznej nadal mocno dzieli mieszkańców Warszawy.
DB





























