Warszawa: po kolizji próbowała ukryć, że prowadziła. Miała prawie 2 promile
15 maja 2026
25-letnia kobieta po kolizji na Wisłostradzie próbowała przekonać policjantów, że nie prowadziła samochodu. Świadek zdarzenia widział jednak, jak po zatrzymaniu auta przesiadła się na miejsce pasażera.
Tuż przed godziną 6 rano oficer dyżurny komisariatu na Żoliborzu otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na Wisłostradzie. Z przekazanych informacji wynikało, że kierująca samochodem uderzyła w element infrastruktury drogowej. Świadek, który widział przebieg kolizji, poinformował policję, że po zatrzymaniu pojazdu kobieta przesiadła się z miejsca kierowcy na fotel pasażera.
Fałszywy bratanek i policjant. Kolejna ofiara telefonicznego oszustwa
Dobrze zaplanowana manipulacja, łzy w słuchawce i dramatyczna historia, która mogła przydarzyć się każdemu. 88-letnia mieszkanka Żoliborza była przekonana, że pomaga bliskiemu członkowi rodziny w kryzysowej sytuacji. Przez telefon usłyszała o wypadku i pilnej potrzebie pieniędzy, a gotówka miała uratować "bratanka" przed więzieniem. Emocje wzięły górę, a fałszywy krewny i rzekomy policjant bez skrupułów wykorzystali jej zaufanie. Oszuści otrzymali 15 tysięcy złotych i tylko dzięki reakcji sąsiadki nie zdołali wyłudzić więcej.
Policjanci nie uwierzyli 25-latce
Na miejsce skierowano patrol. Funkcjonariusze zastali młodą kobietę siedzącą na miejscu pasażera. 25-latka twierdziła, że nie prowadziła samochodu. Policjanci zweryfikowali jednak jej wersję wydarzeń i skonfrontowali ją z zeznaniami świadka oraz zebranymi informacjami. Podjęte czynności pozwoliły odtworzyć rzeczywisty przebieg zdarzenia.
Miała prawie 2 promile alkoholu
Kobieta została przebadana alkomatem. Badanie wykazało, że miała w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Po zgromadzeniu materiału dowodowego 25-latka usłyszała zarzut kierowania samochodem marki Kia w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Red
.











































