W parku Herberta straszy: demontują wszystko
30 marca 2012
O konieczności wymiany uszkodzonych urządzeń małej architektury w parku Zbigniewa Herberta pisaliśmy w zeszłym roku dwukrotnie. W odpowiedzi władze dzielnicy zdemontowały zepsute ławki i kosze na śmieci. Nie ustawiły nic w zamian. Minęły kolejne miesiące, a otoczenie częściowo rozebranego mostku powoli zaczyna przypominać składowisko blachy.
Pięć lat temu ZDM obiecał remont trzech ulic. "Bielany nie są zapomniane"
Warszawiacy wciąż nie mogą doczekać się przebudowy ciągu Rudnickiego, Perzyńskiego i Podczaszyńskiego. Zapytaliśmy drogowców o losy zapowiadanej inwestycji.
- Czy dzielnica nie mogłaby w remont parku zaangażować lokalnych podmiotów gospodarczych?
Władze dzielnicy twierdzą, że bardzo chętnie zaangażowałyby lokalne podmioty gospodarcze w remonty parków i ich urządzanie. Niestety, kryzys dotknął nie tylko finanse samorządowe. - Lokalni przedsiębiorcy nie są skorzy do partycypowania w kosztach utrzymania parków - mówi z przykrością Tadeusz Olechowski, rzecznik urzędu dzielnicy Bielany. - Od zeszłego roku sytuacja finansowa dzielnicy nie uległa zmianie. Pieniądze z budżetu wystarczają jedynie na zachowanie w dobrej kondycji parkowej zieleni. A ponieważ nie mamy pieniędzy na remont elementów małej architektury, mostek w parku Herberta zostanie w najbliższym czasie zdemontowany zupełnie - informuje rzecznik.
Anna Przerwa
.
















































