Tyłem do baby z bębnem
22 maja 2007
Wyż rodzi wyż i mamy coraz więcej kobiet w ciąży. Zwłaszcza w nowych osiedlach. Czytelniczki skarżą się, że ich prawa nie zawsze są respektowane. Nie są przepuszczane w kolejkach w sklepach czy na poczcie. Okazuje się jednak, że ciężarne nie mają w prorodzinnej Polsce żadnych praw tego typu.
Taryfa ulgowa dla kobiet w stanie błogosławionym to kwestia obyczaju, a nie przepisów.
Warszawa rozwija SCT, gdy na Zachodzie ograniczają podobne strefy
Podczas gdy część państw Europy ogranicza lub wycofuje strefy niskoemisyjne, Warszawa konsekwentnie rozwija Strefę Czystego Transportu. Krytycy przekonują, że rozwiązanie najbardziej uderzy w mniej zamożnych mieszkańców i małe firmy.
Ustępowanie miej-sca w autobusie, przepuszczanie w kolejce i wiele in-nych zachowań nie jest uregulowanych prawnie. Cię-żarna, której nie obsłużono w supermarkecie poza kolejnością nie ma po co się skarżyć do Federacji Konsumentów. Żadne przepisy jej nie chronią.
Kiedyś w tramwaju na Pradze młodzian, za które-go wygląd, ubiór i zapach grosza złamanego by czło-wiek nie dał, na widok stojącej ciężarnej, niemal wyr-wał z siedzenia innego młodzieńca z okrzykiem: "Wstawaj łachu! Nie widzisz, że baba z bębnem?!".
Tymczasem coraz częściej słyszymy o przypad-kach niezbyt eleganckiego traktowania pań z brzu-chami. - Kiedy podchodzę do kasy w supermarkecie, panowie w kolejce udają, że mnie nie widzą. Jak tylko kątem oka zauważą, że podchodzi do nich ciężarna, odwracają się tyłem i głowa nawet nie drgnie im na boki - opowiada trzydziestolatka wkrótce spodziewająca się dziecka. - O ile nie mam pretensji do zachowania ludzi źle wychowanych, to jednak martwi mnie to, że dość rzadko reaguje na takie sytuacje obsługa sklepów i urzędów pocztowych. Lepiej jest w bankach.
Wiele sieci handlowych tworzy własne regulaminy, w których ciężarna ma swo-je prawa. Niestety nierzadko w supermarketowym zgiełku trudno jest je wyegzek-wować.
- Tylko raz zdarzyło mi się, że kasjerka mnie zawołała i obsłużyła przed innymi - pisze do "Echa" 25-letnia mama trzymiesięcznej Anieli.
Czy trzeba tworzyć specjalne przepisy, aby kobieta ciężarna była chroniona? Zdawałoby się, że w cywilizowanym społeczeństwie nie jest to konieczne. Coraz większa liczba skarżących się ciężarnych nie potwierdza tego optymizmu.
bw
.









































