Ukraiński bloger szaleje hulajnogą po Warszawie. Sprawą zajmie się policja
dzisiaj, 12:35
Warszawski radny zwrócił uwagę na działalność ukraińskiego blogera publikującego w mediach społecznościowych nagrania z przejazdów hulajnogą elektryczną po stołecznych ulicach. Po interwencji samorządowca materiały mają zostać przeanalizowane przez policję.
Jak przekonuje jeden z miejskich radnych, sprawa wymaga pilnej reakcji ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców. Chodzi o zachowanie ukraińskiego blogera, który z dużą prędkością porusza się hulajnogą po warszawskich ulicach, a następnie publikuje nagrania swoich przejazdów w mediach społecznościowych. Jego działalność zwróciła już uwagę m.
Artykuł sponsorowany
Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy
Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
in. stołecznych radnych.
- W przestrzeni publicznej, w szczególności w mediach społecznościowych, publikowane są nagrania przez użytkownika posługującego się nazwą "Depoland". Z dostępnych materiałów wynika, że jest to obywatel Ukrainy, który na terenie Warszawy dopuszcza się licznych naruszeń przepisów ruchu drogowego, poruszając się hulajnogą elektryczną w sposób skrajnie niebezpieczny - napisał w swojej interpelacji miejski radny Damian Kowalczyk.
Jak dodał, na nagraniach widoczna jest jazda z nadmierną prędkością, sięgającą nawet około 50 km/h, m.in. w rejonie Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Bloger ma poruszać się pomiędzy samochodami, wykonywać niebezpieczne manewry, zaczepiać innych kierowców, w tym swoich rodaków, a także kierowcę autobusu stojącego w korku. Na jednym z nagrań widać również, jak ściga motocyklistę, który wcześniej na moście Świętokrzyskim miał go odepchnąć nogą. Często hamuje także z piskiem opon, co może świadczyć o rozwijaniu dużych prędkości.
Radny alarmuje o zagrożeniu dla pieszych i kierowców
- Osoba ta stwarza zagrożenie dla pieszych, przegania ich z chodników, a także doprowadza do niebezpiecznych sytuacji, w tym kolizji. Opisane zachowania stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców oraz osób przebywających w przestrzeni publicznej - przekonuje radny Kowalczyk.
Samorządowiec zapytał również, czy warszawscy urzędnicy wiedzą o działalności blogera oraz czy sprawą mogłaby zająć się policja. Przy okazji zwrócił uwagę na kwestię monitorowania treści publikowanych w mediach społecznościowych pod kątem zachowań niebezpiecznych, zagrażających zdrowiu i życiu mieszkańców oraz aktów wandalizmu. Jak podkreśla, w strukturach miasta działa Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa, które mogłoby monitorować publikacje dotyczące zagrożeń pojawiających się na warszawskich ulicach.
Policja przeanalizuje materiały opublikowane w sieci
Do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa oraz straży miejskiej nie wpłynęły dotąd zgłoszenia dotyczące niebezpiecznej jazdy blogera. Również Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji nie prowadził wcześniej czynności wyjaśniających w tej sprawie.
Po interwencji radnego sytuacja ma się jednak zmienić. Stołeczna policja przeanalizuje materiały publikowane przez profil Depoland w mediach społecznościowych i podejmie działania zmierzające do ustalenia czasu, miejsca oraz danych osób, które mogły naruszać przepisy prawa.
Jak działa Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa?
Jak wynika z odpowiedzi władz miasta, w strukturze Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa nie funkcjonuje odrębna komórka organizacyjna zajmująca się stałym monitorowaniem internetu i mediów społecznościowych pod kątem niebezpiecznych zachowań czy aktów wandalizmu.
Stołeczne Biuro Bezpieczeństwa reaguje przede wszystkim na zgłoszenia otrzymywane od mieszkańców i przekazuje je właściwym służbom. Obecnie nie są także prowadzone prace nad utworzeniem jednostki wyspecjalizowanej w monitorowaniu treści publikowanych w sieci.
- Obecnie nie są prowadzone prace nad powołaniem jednostki wyspecjalizowanej w monitorowaniu treści publikowanych w sieci - informuje wiceprezydent Warszawy Tomasz Mencina.
DB
.










































