To nie może tyle kosztować!
20 listopada 2009
Po wydrukowaniu w poprzednim "Echu" artykułu o bajorze przed szkołą na Podróżniczej do redakcji zadzwonili budowlańcy. Choć różnili się w wycenie planowanych prac, zgoda była co do jednego - dzielnica przeszacowała koszty pięciokrotnie.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
To swoisty pomnik nieudolności białołęckiego urzędu. Ostatnio władze wmawia-ją nam, że brakuje im półtora miliona w kasie, aby zająć się tą sprawą. Tymcza-sem budowlańcy nie mają wątpliwości, że prace nie będą kosztowały więcej niż 300 tysięcy. Wyliczają nam: koszty kostki, podsypki, drenaż, krawężniki podjazdy, ogrodzenie, robocizna. I nijak nie wychodzi im półtora miliona, a o takiej kwocie mówił w poprzednim "Echu" wiceburmistrz Andrzej Opolski.
Jednak czy można budowlańcom wierzyć ot tak, na słowo? Przykład podobnej inwestycji znaleźliśmy w Legionowie. Tamtejsze władze zaplanowały utwardzenie kostką oraz odwodnienie parkingu obok targowiska miejskiego.
Teren jest znaczenie większy niż na Podróżniczej. Planowany koszt projektu i realizacji - 600 tys. zł. Dlaczego władze Białołęki planują półtora miliona? Trudno to ocenić, ale pewne jest jedno - im większą kwotę planują, tym trudniej jest ją po-zyskać i tym dłużej rodzice uczniów będą się wściekać na Podróżniczej.
Oko
.








































