Stąd do Centrum
5 grudnia 2003
Dojazd z domu do Centrum to od dawna jedna z głównych bolączek mieszkańców Białołęki. Ulica Modlińska jest codziennie zatłoczona, a na most Północny poczekamy jeszcze co najmniej kilka lat. Każdy więc stara sobie radzić na własną rękę.
"Niepełnosprawna poczta". Co się dzieje z przesyłkami na Białołęce?
Ludzie listy piszą, a listonosze ich... nie doręczają. - Podobno nie ma komu pracować - mówi jedna z mieszkanek wschodniej Białołęki.
Ci, którzy korzystają z sobie tylko wiadomych objazdów woleliby tej informacji nie rozpowszechniać. Zawsze bowiem tam, gdzie teraz jeszcze można przejechać zrobi się ciaśniej.
Tak było na przykład z objazdem ulicą Świderską, Dorodną i Konwaliową. Można było wbić się w Modlińską na wysokości McDonalda, ale to rozwiązanie jest już powszechnie znane i przestało spełniać swoją rolę.
Dobrym pomysłem dla osób korzystających z komunikacji miejskiej wydaje się natomiast umożliwienie autobusom korzystanie z własnego pasa. Gdyby jednym pasem jeździły wyłącznie autobusy, to przejazd nimi do Centrum na pewno by się skrócił. Problem w tym, że należałoby cały czas pilnować Modlińskiej na całej długości i karać mandatami kierowców zajmujących pas dla autobusów. Z drugiej jednak strony niby dlaczego pasażerowie autobusów mieliby zostać uprzywilejowani kosztem kierowców własnych aut.
Tak czy inaczej, jeżeli ktoś z mieszkańców Białołęki zechce podzielić się swoimi pomysłami na objazdy to chętnie podamy je na łamach "Echa".
gc
.




































