Spłonęła szambiarka na Wydawniczej
19 maja 2015
Tuż po siódmej rano we wtorek 19 maja wawerscy strażacy pojechali gasić... szambiarkę.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
Na strażakach jednak nietypowy samochód nie robi wrażenia. - Zastosowano zwyczajne środki: zabezpieczenie terenu, zwykłe w tym przypadku środki gaśnicze. Przy pożarach wozów asenizacyjnych nie ma jakichś szczególnych wymagań - przyznaje rzecznik stołecznej straży.
I tylko Fulik w swej wybujałej, chorej wyobraźni ma obraz tego, co by było gdyby taka szambiarka, na przykład, eksplodowała...
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych










































