Śnięte ryby w Wiśle. Winna awaria kolektora?
7 września 2020
Na wiślanym brzegu na Młocinach, Tarchominie i w Łomiankach giną ryby - alarmuje białołęcki radny Marcin Korowaj.
W jakim stopniu awaria kolektora wpłynęła na ekosystem Wisły? 7 września Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji poinformowało, że na wysokości Warszawy oraz w siedmiu miejscach na północnym Mazowszu przez cały czas są prowadzone badania jakości wody. Próbki pobrane w niedzielę są bez zastrzeżeń, jednak pochodzą one w najlepszym razie z wysokości Kazunia Nowego.
- Jesteśmy nad Wisłą po stronie Łomianek, na wysokości dzielnicy Białołęka - mówi radny Marcin Korowaj na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
- Słyszymy, że ścieki są ozonowane, czyszczone mechanicznie, nie ma żadnego problemu, nie doszło do żadnej katastrofy ekologicznej. A wzdłuż brzegu, na długości kilkuset metrów, mamy tysiące martwych ryb.
Wiele spośród publikowanych ostatnio zdjęć, mających przedstawiać śnięte ryby w Wiśle, to fałszywki. W przypadku nagrania radnego Korowaja takich wątpliwości nie ma. Mieszkańcy Tarchomina korzystający z promu na drugi brzeg bez problemu stwierdzą, że film został wykonany poniżej miejsca awarii, na wysokości Łomianek i Białołęki.
(dg)
.








































