Smród z Czajki jest nie do zniesienia. MPWiK wyjaśnia
19 czerwca 2023
Oczyszczalnia ścieków "Czajka" w Choszczówce nie raz dawała się we znaki mieszkańcom Białołęki. Ci jednak w ostatnim czasie narzekają, że smród jest nie do zniesienia.
- Uprzejmie proszę o podjęcie interwencji w sprawie oczyszczalni ścieków "Czajka". Obecnie daje się on okolicznym mieszkańcom mocno we znaki - napisał do nas jeden z mieszkańców ulicy Aluzyjnej.
Mieszkańcy narzekają na smród z "Czajki"
- Skargi nic nie dają.
"Mała Modlińska" od lat czeka na remont. Mieszkańcy mają dość
"Liczne dziury, brak pobocza, chodnika i olbrzymie kałuże - to codzienność mieszkańców dojeżdżających do swoich posesji przy ul. Modlińskiej" - to nie nowy tekst, a "kopiuj-wklej" artykułu sprzed sześciu laty. Nic się nie zmieniło na drodze serwisowej pomiędzy Mehoffera a Prząśniczek (w stronę Legionowa). Ale jest nadzieja...
Dostajemy odpowiedzi, w których zawarto dużo gładkich słówek, z których nic nie wynika. Obecnie odór czuć niemal codziennie, a w poprzednich latach był on wyczuwany sporadycznie - dodaje.
Dlaczego smród z "Czajki" nasilił się w tym roku i jak długo będzie psuł powietrze mieszkańcom Choszczówki i okolic?
MPWiK: "Dokładamy wszelkich starań"
- Dokładamy wszelkich starań, by procesy oczyszczania ścieków w zakładzie "Czajka" były jak najmniej odczuwalne dla okolicznych mieszkańców. Dlatego na stałe stosujemy w zakładzie cały szereg zabiegów mających na celu minimalizowanie uciążliwości zapachowych - dezodoryzację za pomocą urządzeń zamgławiających typu "mokra mgła", czy dozowanie preparatu wiążącego odoranty na etapie przeróbki osadów - mówi nam rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Marek Smółka, który zapowiada nowe inwestycje w "Czajce", mające na celu minimalizację przykrych zapachów. Obecnie procedowana jest decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla realizacji dodatkowych instalacji do oczyszczania powietrza, która planowana jest w perspektywie kilku lat.
Co jest przyczyną smrodu z "Czajki"?
- W pracy oczyszczalni wiele zależy od aury. W sezonie wiosenno-letnim wyższa temperatura powietrza przyczynia się do zagniwania ścieków w kanalizacji i zwiększonej emisji substancji odorowych na terenie oczyszczalni - przypomina rzecznik MPWiK. - Ponadto od kwietnia do początku czerwca odbywał się planowy, obligatoryjny przegląd techniczny spalarni, który wiązał się z jej czasowym wyłączaniem lub niższą przepustowością linii spalania osadów. To z kolei spowodowało konieczność zagospodarowania powstających na bieżąco osadów ściekowych - przyznaje Marek Smółka. Oznacza to, że osady muszą być tymczasowo magazynowane na terenie oczyszczalni - w hermetycznych boksach magazynowych oraz na otwartym placu magazynowym. Zapewne jest to główna przyczyna unoszącego się po okolicy fetoru. MPWiK obiecuje jak najszybsze zminimalizowanie uciążliwości dla mieszkańców Białołęki.
(db)
.








































