Sąd trójkę lubi
18 stycznia 2012
Bracia Rosjanie mają przysłowie, że Bóg lubi trójkę. Trzej panowie z Białołęki modyfikują przysłowia i dają się wykazać polskiemu sądownictwu.
Od "Młodych" i "Kleksa" do "Echa Białołęckiego"
"Na godz. 6 pp wyznaczono zebranie Koła. Miano obmyśleć Charakter i nazwę własnych wypocin. Już o godz. 7 min 15 było przeszło 5 osób, po upływie niespełna 40 min obecnych było 14 stóp (wolę liczyć na stopy niż na głowy). Zagaił "On". W krótkich słowach wśród ogólnego zainteresowania (pestkami słonecznika) przedstawił potszebę wydania własnego pisma, poczem przystąpiono do obioru nazwy. Warunek: Brzmienie rdziennie polskie, krótkie i charakteryzujące życia w Kole. ???....... Ogniwo? Koło? Kółeczka? Kołowacizna? Kleks? Żyd? Srul?... Ein Moment? To i owo? Pocięgiel? Głos zabierali: Majsterek, Łazarz, Katarzynka, Inźynierewer, Mały na końcu biały, Trzynasty Apostoł, Fauna, Jagniątko, Sabóhna, Ali Baba. Wybrano: "MŁODZI". (pisownia oryginalna)
Kilka dni później kryminalni z Myśliborskiej wpadli na trop jednego ze sprawców, którym był 25-letni Jerzy P. Okazał się recydywistą, był już w przeszłości karany za podobne czyny. Sąd nakazał trzymiesięczny areszt, udało się też odzyskać telefon, a na poczet przyszłych kar skonfiskowano znalezione przy aresztowanym pięć tysięcy złotych.
Poszukiwania pozostałych dwóch, żeby przysłowie się zgadzało, trwają.
TW Fulik
na podstawie informacji policji









































