Budynek obecnie jest w stanie ruiny, bo siostry przez lata nic nie robiły, aby odzyskał dawną
Mieszkańcy są zadowoleni z planów rozbiórki, bo budynek może zagrażać życiu przechodniów
świetność. - Jest tak wyeksploatowany, że nie opłacało się go remontować, a poza tym już od dawna było wiadomo, że będzie kolidował z planowanym wiaduktem i trzeba będzie go wyburzyć - argumentuje jedna z zakonnic. A według niej stanie się to lada dzień. Siostry cieszą się z takiego obrotu sprawy, jednak milczą na temat odszkodowania jakie otrzymały za rozebranie ruiny i przekazanie terenu PLK. Mieszkańcy też są zadowoleni, bo budynek jest w tak fatalnym stanie, że może zagrażać życiu przechodniów. Poza tym po wybudowaniu wiaduktu zniknie z krajobrazu szpecąca rudera.
W jaki sposób może zagrażać przechodniom?! Przecież jest ogrodzony... Budynek był bardzo ładny i szkoda, że siostry tak walczyły, żeby go zrujnować. Warto przypomnieć, że kiedyś znajdowało się tutaj przedszkole, które teraz bardzo by się przydało.
To dalszy ciąg niszczenia zabytków Białołęki; w tym wypadku sprawa beznadziejna już do odwrócenia. Na kolumnach można zauważyć (pod luszczącą się farbą) ciekawe napisy pochodzące z lat czterdziestych dotyczące wyborów (lokal wyborczy?).
@Marzena ZemlichPrezentuje Pani półprawdy i nieco sensacji. Dorze jest mi wiadomym, że również po II wojnie Światowej za PRL-u, w budynku tym funkcjonowała szkoła podstawowa, a po 1994 roku kiedy tereny obecnej Dzielnicy stanowiły Gminę Warszawa Białołęka w budynku tym do bodajże 2005 r. funkcjonowało dzięki dobrej dyrekcji i staraniom ówczesnych władz Gminy przedszkole. Trzeba wiedzieć również, że Siostry ze zgromadzenia Franciszkanek Rodziny Maryi do 2000 r. nie otrzymywały żadnego wynagrodzenia za swoją nieruchomość, ani od władz PRL jak również z Gminy Białołęka. Dopiero po interwencji u Burmistrz J. Smoczyńskiego w trybie pilnym do czasu wybudowania nowego przedszkola przy ul. Strumykowej wypłacano należny czynsz. Gdyby Pani była właścicielem tej nieruchomości to odszkodowanie czy należna kwota z tytułu jej sprzedaży przypadła by Pani i nikomu nic do tego jaka rekompensata wpłynęła by do pani kieszeni za utracony majątek trwały, głównie utracone tereny.