Ratujmy wolskie Koloseum! Happening na Woli
1 kwietnia 2016
Unikatowe na skalę Europejską, zabytkowe rotundy na Woli popadają w ruinę. Wolskie Stowarzyszenia Mieszkańców chce je ratować, póki nie jest za późno.
Pięć lat tybetańskich graffiti na Woli
Najstarsze graffiti, zdobiące filary Trasy Prymasa Tysiąclecia na rondzie Tybetu, kończą 5 lat.
00. Skwer znajduje się bezpośrednio przed dwoma zabytkowymi rotundami - dawnymi zbiornikami gazu, o które miłośnicy postindustrialnych wolskich zabytków pragną się upomnieć. Chcą przypomnieć, że ceglane rotundy, które mogłyby przyciągać turystów, rozpadają się i niszczeją.
Rotundy są rzeczywiście unikatowe. Majestatyczne, zbudowane na wzór romańskich aren. Miano "Wolskiego Koloseum" noszą nieprzypadkowo. Zbudowane zostały na przełomie XIX i XX wieku. W niezłym stanie przetrwały II wojnę światową. Obie wpisane są wprawdzie do rejestru zabytków, ale nie chroni ich to przed popadaniem w ruinę. W latach 90. planowano urządzić w nich Muzeum Powstania Warszawskiego. Pomysł upadł, a rotundy kupił prywatny inwestor. Miał ponoć wobec nich wielkie plany, ale jakoś ich nie zrealizował. Stoją puste, zarastają krzakami, przyciągają co najwyżej amatorów takich opuszczonych miejsc. - W tym roku Wola obchodzi swoje stulecie. Tym bardziej smutno, kiedy dzielnica bezmyślnie traci kolejne zabytki, określające jej dawny przemysłowy charakter. Niedawno deweloper zburzył halę dawnej fabryki Franaszka, choć była wpisana do ewidencji zabytków. Nie pozwólmy, by unikatowe rotundy spotkał ten sam los - przekonują działacze wolskiego stowarzyszenia. Zapraszają więc wszystkich miłośników Warszawy i Woli do akcji ratowania bezcennych rotund. -To naprawdę ostatni moment, by te skarby ocalić - przekonuje Andrzej Chybowski - miłośnik Woli i działacz stowarzyszenia.
(wk)
.


















































