Centrum Dizajnu w Gazowni Warszawskiej - zobacz projekt
11 marca 2014
Adaptacja zabytkowych zbiorników gazu na terenie byłej Gazowni Warszawskiej na Woli na potrzeby Centrum Dizajnu autorstwa Urszuli Koziarskiej zdobyła pierwszą nagrodę w drugiej edycji konkursu na najlepszą pracę dyplomową o tej dzielnicy w roku 2013.
- Od dawna intrygowały mnie te budynki.
Skwer przy Gibalskiego przeszedł wielką metamorfozę
Skwer przy ul. Gibalskiego na Woli zyskał nowe oblicze. Zamiast asfaltowego placu pojawiło się miasteczko rowerowe, strefa sportowa, nowe nasadzenia i miejsca do wypoczynku. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł.
Przejeżdżając nieraz pociągiem koło Dworca Zachodniego, nie mogłam wręcz oderwać od nich wzroku. Ich widok urzekał mnie nawet z daleka. Nie jestem wprawdzie mieszkanką Woli, ale nieraz bywałam w okolicy - chodziłam na targi w centrum wystawienniczym EXPO XXI. Przy okazji chętnie szłam na spacer, "odwiedzić" gazometry. Interesuję się architekturą poprzemysłową. Zastanawiając się nad wyborem tematu dyplomowego wiedziałam, że chciałabym się podjąć tematu związanego z konserwacją. Wybór padł na zabytkowe zbiorniki gazu. Nie żałuję, bo praca przy tym temacie była dla mnie fascynująca. Wiele w tym zasługi mojego życzliwego promotora, profesora Stefana Westrycha. A poza tym udało mi się wygrać już dwa prestiżowe konkursy - z uśmiechem podkreśla Urszula Koziarska, absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej.
Projekt prezentuje adaptację dwóch zabytkowych zbiorników gazu i ma na celu zachowanie unikatowego zespołu historycznej zabudowy, natomiast jego rozbudowa o kolejną, tym razem współczesną bryłę, umożliwia uzupełnienie go o dodatkowe funkcje. W sumie w skład projektu wchodzą trzy budynki, zawierające część wystawową, centrum informacyjne i biurowe oraz zaplecze edukacyjne. Całość otaczają tereny rekreacyjne uatrakcyjniające funkcje ogólnomiejskie zespołu.
Restauracja, mediateka a może studio?
- Na parterze zaprojektowałam niewielką restaurację. Dodatkowo w zespole miałaby się mieścić mediateka, drukarnia wielkoformatowa, a nawet studio fotograficzne. Na parterze zaprojektowałam niewielką restaurację. Dodatkowo miałaby się tu mieścić mediateka, drukarnia wielkoformatowa, a nawet studio fotograficzne. Pod większą częścią działki znajdowałby się natomiast duży garaż podziemny - opowiada projektantka. Pod większą częścią działki znajdowałby się natomiast duży garaż podziemny. Zaplanowałam też ogród oraz plenerową wystawę fotografii, prezentującą historyczne zdjęcia gazowni. Nowy budynek ma kawiarnię na dachu, z której można podziwiać przepiękną panoramę Warszawy, a szczególnie - znajdujące się tuż za płotem tereny byłej Gazowni Warszawskiej, na których obecnie znajduje się Muzeum Gazownictwa - opowiada.
Jak wyjaśnia autorka, Centrum Dizajnu jest propozycją siedziby dla nowoczesnej instytucji, zajmującej się promowaniem wzornictwa, wspomaganiem innowacyjności przedsiębiorstw i rozwoju nowych technologii oraz działaniem na rzecz zwiększania konkurencyjności polskich produktów na rynku międzynarodowym.
- Chciałabym, aby kiedyś ten projekt został zrealizowany. Wręcz marzę o tym, aby gazometry zyskały "nowe życie". Jednak zdaję sobie sprawę, że to mało realne z uwagi na koszty i problemy organizacyjne. Choć warto pamiętać, że podobne obiekty na Zachodzie (np. w Wiedniu) dostały swoją szansę i teraz cieszą się ogromną popularnością. Mam nadzieję, że i nasze znajdą wkrótce inwestora! Bo nie ma nic gorszego, niż patrzeć na znikające na naszych oczach zabytki - mówi Urszula Koziarska.
O dzielnicowym konkursie na najlepszą pracę dyplomową dowiedziała się z internetu, kiedy przygotowywała swoją pracą magisterską. - Natknęłam się na informację o pierwszej edycji, pomyślałam wtedy, że jeżeli ruszy kolejna, to będzie to coś dla mnie. Praca powstawała więc z myślą o tym, że być może trafi na konkurs. Cieszę się, że wygrałam - stwierdziła Urszula Koziarska. O "Warszawskim Koloseum" pisaliśmy w lutym. Jest od kilku lat własnością osoby prywatnej. Biznesmen zaniechał budowy tam loftów i biur ze względu na ograniczenia stawiane przez konserwatora zabytków.
Anna Krzesińska
.















































