Puchar Maratonu w Lesie Jana III
4 czerwca 2012
W biegu o Puchar Maratonu w Lesie Jana III Sobieskiego pobiegły 404 osoby. W czerwcu kolejny bieg. - To znakomita forma przygotowań do głównej imprezy sezonu - mówi Magda Skrocka z Fundacji Maratonu Warszawskiego.
Nowe boisko i skocznia przy szkole na Przygodnej
Na sportowym terenie przy Szkole Podstawowej nr 109 im. Batalionów Chłopskich przy ul. Przygodnej 2 już w przyszłym roku, dzięki mieszkańcom głosującym w budżecie obywatelskim Wawra, powinny nastąpić spore zmiany.
Udostępniają nam teren za darmo. Kosztuje nas tylko prowadzenie biura zawodów. Musimy zapewnić infrastrukturę, postawić agregat, jest elektroniczny pomiar czasu. Dlatego uczestnicy płacą 10 zł, ale z taką opłatą chyba można się pogodzić - przedstawia sytuację przedstawicielka Fundacji, która od wielu lat organizuje Maraton Warszawski, a od kilku prowadzi także zawody pucharowe. W tym roku biegano już na Kępie Potockiej, potem będzie jeszcze jedna okazja w lasku Jana III Sobieskiego.
- Biegliśmy 10 km. Dla wprawnego biegacza to niewielki dystans. Zwłaszcza przy dobrej pogodzie. Na starcie było trochę tłoczno, ale potem już tylko przyjemnie. Śmieszne, że jak biegamy w mieście to ci, którym bieganie do niczego nie jest potrzebne, mówią, że powinniśmy to robić w lesie, bo utrudniamy ruch. A jak biegamy w lesie, to spacerowicze mówią, że powinniśmy biegać po mieście - mówi Jan Golem, jeden z uczestników.
W biegach o Puchar Maratonu Warszawskiego startują amatorzy, w każdym razie biegający z zamiłowania, a nie dla pieniędzy. Zawodowców tu nie uświadczysz.
- Te biegi to forma treningu, nie ma nawet nagród dla zwycięzców. Chociaż pojawiają się tacy, po których w przyszłości można wiele spodziewać się w tej dyscyplinie. Jak Bartek Olszewski z klubu Warszawiaky, już teraz naprawdę bardzo szybki zawodnik - mówi Magda Skrocka.
Bieg po lesie na dystansie 10 km z czasem 35:06 min. wygrał Mateusz Baran przed Jarosławem Antosikiem (35:12) i Lechem Saloni (36:55).
mac
.











































