Włamywacz do samochodów zatrzymany na gorącym uczynku
dzisiaj, 08:29
36-letni mężczyzna podejrzany o serię włamań do samochodów na Pradze-Północ został zatrzymany na gorącym uczynku. Grozi mu nawet 15 lat więzienia.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego komendy na Pradze-Północ zatrzymali 36-letniego mężczyznę podejrzanego o serię włamań do samochodów. Mężczyzna był dobrze znany funkcjonariuszom ze względu na swoją przeszłość kryminalną. Zarzuty, które usłyszał, dotyczą działania w warunkach multirecydywy.
Jak działał sprawca
Z ustaleń policji wynika, że 36-latek działał nocą lub nad ranem. Do wytypowanych miejsc dojeżdżał rowerem i obserwował zaparkowane pojazdy. Wybierał te, które mogły zawierać wartościowe przedmioty.
Kradzieże i sprzedaż łupów
Z samochodów zabierał głównie elektronikę, narzędzia i elektronarzędzia. Skradzione rzeczy sprzedawał w lombardzie. Znając jego sposób działania, policjanci zaplanowali zatrzymanie na gorącym uczynku.
Zatrzymanie na "dzikim parkingu"
Do zatrzymania doszło przy ulicy Folwarcznej. Funkcjonariusze ujęli mężczyznę podczas działań operacyjnych. W jego plecaku znaleziono m.in. metalowe krany, kamerkę samochodową, paczkę kurierską, telefon, łom i rękawiczki.
Przyznał się do kradzieży
36-latek przyznał, że przedmioty pochodzą z włamań do samochodów - Opla i Peugeota. Został zatrzymany i przewieziony do komendy przy ul. Jagiellońskiej.
Zarzuty i grożąca kara
Prokurator przedstawił mężczyźnie sześć zarzutów kradzieży z włamaniem. Wszystkich czynów dopuścił się w warunkach multirecydywy. Grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Tymczasowy areszt
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 36-latka tymczasowy areszt. Śledztwo w sprawie jest kontynuowane.
Red





































