Pobili, bo zwrócił uwagę
29 sierpnia 2011
O ile Fulik, jak na Tajnego Współpracownika przystało to prostak i złośliwiec, to tym razem wyjątkowo poważnie: na Bielanach kwitnie chamstwo, a za zwrócenie uwagi można zostać pobitym.
Księgarnia Baczyńskiego - tradycja jednak w cenie
"Zakorzenieni na Bielanach" to nowy cykl "Echa" prezentujący ludzi i miejsca, które z dzielnicą związane są od nawet kilkudziesięciu lat. W tym wydaniu - Księgarnia Baczyńskiego. Mimo burzliwej historii ostatnich lat, obecni właściciele i pracownicy starają się przywrócić jej tradycyjny styl.
Mickiewicza pracownik ochrony pilnujący porządku w budynku został pobity przez kilku mężczyzn. Sprawcy używając gazu obezwładnili pokrzywdzonego, a następnie bili go po głowie i całym ciele. Na skutek odniesionych obrażeń mężczyzna trafił do szpitala.
Szybko ustalono i zatrzymano sprawców pobicia, którymi okazali się trzej 22-latkowie: Franciszek R., Rafał F. oraz Jakub B. 22-latkowie pobili pracownika ochrony tylko za to, że ten zwrócił uwagę na niewłaściwe zachowanie wchodzącym do budynku po północy ich koleżankom.
Mężczyźni po zatrzymaniu trafili do policyjnego aresztu. Prokurator po zapoznaniu się ze sprawą postanowił o zastosowaniu wobec młodych chamów i bandytów środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego.
Teraz sprawcy odpowiedzą przed sądem za pobicie oraz kradzież, gdyż po zdarzeniu zabrali jeszcze pracownikowi ochrony służbowy radiotelefon. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
Teraz pobicie, co byłoby dalej? Zabójstwo za to, że się gówniażerii powie, żeby nie rzucali papierków na ulicę?
TW Fulik
na podstawie informacji policji













































