Plac zabaw rajem dla wandali
5 listopada 2010
- Chuligani opanowali plac zabaw przy Strumykowej. Jedni niszczą zabawki, a inni "ozdabiają" je brzydkimi malunkami - sygnalizują mieszkańcy.
Agresywne psy zagryzły domowego kota. Co zrobiła policja?
Mieszkańcy okolic Mochtyńskiej boją się o bezpieczeństwo swoich czworonogów, a nawet dzieci biegających po okolicznych łąkach. Jak donoszą, w ich sąsiedztwie doszło ostatnio do kilku groźnych incydentów z udziałem mieszkańca jednego z bloków, będącego właścicielem dwóch niebezpiecznych psów.
Nieopodal znajduje się park, gdzie także są ławeczki, wytyczone dróżki, boisko i kilka zabawek dla większych dzieci.
Do niedawna placyk był jednym z ulubionych miejsc zabaw dla dzieci. Przez długi czas kusił bezpieczną syntetyczną nawierzchnią i nowymi zabawkami. - Nie-stety, od jakiegoś czasu jest systematycznie dewastowany przez chuliganów. Nisz-czą zabawki, a pseudograficiarze "ozdabiają" je topornymi malunkami - żali się mama kilkuletniej Ewy.
O problemie zostały poinformowane władze dzielnicy. I szybko zareagowały. - Zostały już uprzątnięte zdewastowane elementy zabawek - potwierdza burmistrz Jacek Kaznowski. Niestety, wciąż jeszcze pozostały szpecące placyk bohomazy. Nie wiadomo, kiedy znikną.
Marzena Zemlich
.





































