REKLAMA

Puls Warszawy

różne

 

OPEL i KIA w jednym staną domu

  26 października 2002

W Unii Europejskiej weszło w życie nowe rozporządzenie, które zrewolucjonizuje w ciągu najbliższych lat europejski i polski rynek sprzedaży samochodów.

REKLAMA

Od 10 lat, czyli od przemian ustrojowych w Polsce, przyzwyczailiśmy się, że jeśli chcemy kupić fiata to jedziemy do salonu Fiata, a jak mercedesa, to do salonu Mercedesa. I traktujemy to normalnie. Ale normalnie też traktujemy fakt, że kupując telewizor nie jeździmy od salonu Sony do Thomsona czy Panasonica, tylko jedziemy do jakiegoś salonu AGD i tam znajdujemy na półce 15 czy 20 marek. Dokładnie tak samo w koncepcji europejskich komisarzy ma wyglądać salon samochodowy za kilka lat. Pod jednym dachem będziemy mogli znaleźć kilka, czy nawet kilkanaście marek.

Zanim to nastąpi, chciałbym odpowiedzieć, dlaczego do tej pory rynek samochodów kształtował się zupełnie inaczej, niż rynek innych produktów. Ewolucja organizacji obrotu samochodami trwała dziesiątki lat. Po II wojnie światowej upowszechniła się zasada sprzedaży poprzez pośredników. Wiązała ona producentów samochodów i sprzedawców w dosyć zwarty i zamknięty układ, jaki znamy i w Polsce. Producent dokonywał wyboru dealera sprzedającego samochody i prowadzącego zarazem ich obsługę gwarancyjną i dalszy serwis.

Rynek samochodowy funkcjonował jakby obok ogólnych zasad Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Jedną z takich fundamentalnych zasad Unii jest ochrona warunków dla swobodnej konkurencji. Ale w latach 60-tych władze EWG koncentrowały się na zagadnieniach rolnych - donioślejszych ekonomicznie i społecznie, na które przeznaczano ogromną większość budżetu EWG. Rynkiem samochodowym Komisja zajęła się dopiero na wniosek BMW w 1974 r. Dotyczył on stwierdzenia przez Komisję, czy stosowany system wiązania sprzedawców z jedną marką zgadza się z prawem EWG.

Komisja pochyliła się nad sprawą i uznała, że gwarancje dla właściwej technicznej obsługi posprzedażnej, jakie są zawarte w tym systemie, są na tyle korzystne dla nabywców samochodów, że można system utrzymać. Wydano w tej mierze decyzję i na wiele lat utrwaliła ona taki system, jaki znamy. Decyzja dotyczyła tylko BMW i to na zasadzie wyjątku, odstępstwa od prawa EWG. Do innych firm samochodowych uregulowanie to odnoszono na zasadzie precedensu. Jednak w efekcie aż do 1985 r. system funkcjonował bez żadnych zmian i bez dalszych ingerencji władz późniejszej Unii.

W tymże roku 1985 władze EWG ponownie zajęły się rynkiem samochodowym i raz jeszcze uznały, że system jest korzystny dla klientów! Od tamtej pory do dziś nic się nie zmieniło. Nadal ogranicza on konkurencję przez ustalanie terytoriów dla dealerów, oraz swobodę ich działania przez możliwość sprzedaży tylko jednej marki.

Dealerzy stanowią bufor pomiędzy producentem, a klientem. Istnienie takiego bufora dla producentów było do tej pory widocznie wyższą wartością dla władz EWG, niż ochrona konkurencji. Tak dotrwało to do początku października tego roku i potrwa jeszcze rok.

W ciągu najbliższych lat będą Państwo świadkami całkowitej zmiany podejścia do zakupu samochodu. Trudno mi odpowiedzieć, kiedy to nastąpi, ale z pewnością już za kilka lat będziemy myśleć o zakupie samochodu, jak o kupnie lodówki czy pralki.

Stefan Bieliński
Prezydent
Polskiej Izby Motoryzacji

 

REKLAMA

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

Znajdź swoje wakacje

REKLAMA

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

AMBRA - Twoje Perfumy
AMBRA - Twoje Perfumy

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

REKLAMA

Wyjazdy sportowe
Wyjazdy sportowe

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni

REKLAMA

REKLAMA

City Break
City Break

REKLAMA

REKLAMA