Niepubliczne razem przeciw miastu
26 września 2011
16 września powstało Stowarzyszenie Przedszkoli Niepublicznych w Warszawie. Zrzeszone w nim placówki domagają się m.in. większych dotacji od miasta.
Nowe zebry w centrum. "Zamknijcie Marszałkowską i obsiejcie rzepakiem"
Trwa budowa nowego przejścia dla pieszych przez Marszałkowską, dzięki któremu piesi dotrą na plac Centralny.
Jako że miasto trzyma się minimalnej stawki dla niepublicznych, za maluchem do jego przedszkola trafi niecałe 577 złotych. - Ale miasto zmienia budżet w ciągu roku i potem dokłada pieniędzy oświacie, przenosząc fundusze z innych działów. A nasza dotacja nie zmienia się przez cały rok - mówi Mirosław Sławek z zarządu SPN na łamach "Gazety Wyborczej".
Co to oznacza? Że waloryzując w ciągu roku budżetowego stawkę dla swoich placówek, dla przedszkoli niepublicznych pozostaje ona niezmieniona - teraz do prywatnych przedszkoli powinno iść o 50 złotych subwencji więcej na jedną osobę. Dla właścicieli przedszkoli to spora kwota, a biorąc pod uwagę, że w Warszawie jest niemal tyle samo placówek niepublicznych co miejskich - jest o co walczyć.
SPN wciąż zachęca właścicieli przedszkoli do przyłączenia się do wspólnej walki o lepsze traktowanie przez miasto. Chętni mogą zgłaszać się bezpośrednio do stowarzyszenia - wszelkie informacje, jak to zrobić, można znaleźć na stronie www.spn.edu.pl.
(wt)
.



































