Niebawem jerzyki wrócą do więzienia
25 czerwca 2015
Charakterystyczne dla Warszawy ptaki muszą jakoś przetrwać remont elewacji więzienia przy Ciupagi, która służy im za dom.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Dom ten jest jednak w remoncie.
- Okoliczni mieszkańcy poinformowali mnie, że budowlańcy nie zwrócili uwagi na otwory pod dachem, gdzie mają gniazda ptaki - pisze radny Filip Pelc. - Dwa budynki są już ukończone a trzeci jest w trakcie prac. Ptaki desperacko krążą wokół budynków i próbują dostać się do gniazd.
Kwatermistrz Konrad Kaczmarczyk wyjaśnia, że wniosek na dofinansowanie remontu elewacji zawierał opinię ornitologa a zgodę wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
- Ptaki gnieżdżą się nie w otworach, ale w zagłębieniach obok kominów, które są tylko malowane - mówi. - Co więcej, zarówno na elewacji, jak i na drzewach rosnących na terenie zakładu karnego instalujemy budki dla ptaków zgodnie z zaleceniami RDOŚ. Byliśmy zobowiązani do założenia ich po zakończeniu remontu, ale zrobiliśmy to wcześniej.
A więc jerzyki są tylko "na przepustce". Już wkrótce znowu będą śpiewać.
Dominik Gadomski
.










































