Nie rozjeżdżą rezerwatu
20 kwietnia 2007
- Czy przy okazji remontu estakad bielańskich zostanie zrealizowana dawna koncepcja budowy zjazdów, tak aby oszczędzić ulicę Dewajtis? - pyta Czytelnik "Echa". Udało się nam ustalić, że taki projekt zostanie w najbliższym czasie zrealizowany.
Warszawa kopiuje pomysł z Wrocławia. Bielańskie misie na wzór krasnali?
W listopadzie na warszawskim Bemowie zaczęły pojawiać się metalowe misie, do złudzenia przypominające słynne wrocławskie krasnale. Teraz identyczny pomysł zgłoszono na sąsiednich Bielanach, których maskotką jest od lat... słoń. Wszystko wskazuje na to, że warszawiacy postanowili bezrefleksyjnie skopiować pomysł ze stolicy Dolnego Śląska.
Prace rozpoczną się dopiero po zakończe-niu najcięższych robót na samych estakadach, czyli na przełomie 2008 i 2009 roku.
Projekt ma poparcie większości mieszkańców Bielan, o oszczędzenie rezerwatu walczyło także od dawna stowarzyszenie Zielone Mazowsze. Na ul. Dewajtis pojawił się zakaz zatrzymywania. Niestety jest on często łamany przez kierowców. Także księża z kościoła z Dewajtis starają się ostatnio działać bardziej proekologiczne. Nasi czytelnicy z Bielan informują, że duchowni apelowali do wiernych, aby na msze przychodzili pieszo.
Dementujemy także informację, która pojawiła się w "Gazecie Wyborczej", jakoby ZTM wnioskowało o poszerzenie ulicy Dewajtis i puszczenie wzdłuż niej autobusów. - ZTM nigdy nie nalegał na poszerzenie ulicy Dewajtis - informuje rzecznik prasowy Michał Powałka. - Na liczne zapytania m.in. ze strony uczelni UKSW, dzielnicy Bielany, ekologów z prośbą o skomunikowanie tego obiektu komu-nikacją miejską, odpowiadaliśmy zawsze to samo - aby wysłać tam kursy trasa dojazdowa musi być dostosowana do przejazdu taboru autobusowego (m.in. musi być miejsce do zawracania). Nigdy nie przesądzaliśmy którędy ma ona biec, gdyż nie leży to w naszych kompetencjach.
Mz
.












































