Nagrodzony bohater
9 marca 2007
Artur Karwacki, poszukiwany także przez "Echo" białołęcki bohater, który pomógł uratować tonącego chłopca, został nagrodzony przez komendanta stołecznego policji.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Teraz dzięki mediom mężczyzna dowiedział się, że komendant stołeczny policji Jacek Kędziora chce podziękować mu osobiście. Nagrodzony Artur Karwacki opowiedział, jak wyglądała akcja ratunkowa z jego udziałem. Mężczyzna nie zawahał się skoczyć wraz z poli-cjantami do wody o temperaturze dwóch stopni i ratować tonącego. Podczas roz-mowy okazało się, że bohaterska postawa to nie przypadek. Na co dzień Artur Karwacki czuwa nad bezpieczeństwem pasażerów metra. Mężczyzna stara się teraz o wstąpienie do służby w policji.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji
.













































