Mundurek po praniu
26 października 2007
Rodzice uczniów z Gimnazjum nr 124 zadzwonili do "Echa" w sprawie mundurków. Poskarżyli się, że po wypraniu stroje wyglądają jak szmaty. Mówili, że nie chcą, aby ich dzieci chodziły ubrane w ten sposób i nie będą kupować kolejnych ubrań narzucanych przez szkołę.
Kończy się umowa z tarchomińską Polfą. Escola Varsovia na lodzie?
Zawodnicy Escoli Varsovia, ich trenerzy i rodzice chcą uratować klub, który na skutek decyzji spółki skarbu państwa i władz Warszawy niebawem straci boiska i budynki klubowe na Tarchominie, a co się z tym wiąże - przestanie istnieć.
Wybrano te najlepsze właśnie dlatego, żeby nie szkodziły im prania. Koszt jednego kompletu wynosi 70 zł. Kwota nie jest mała, biorąc pod uwagę, że należy takich kompletów kupić co najmniej dwa.
Pani dyrektor przyznaje, że była u niej jedna mama skarżąca się na zły wygląd bluzy po praniu. Dyrektor Rutkowska zaproponowała mamie, aby bluzę przyniosła w celu reklamacji. Mama się nie pojawiła ponownie. Jednocześnie dyrektorka za-pewniła, że jeżeli skarg byłoby więcej, na pewno ubrania zostałyby oddane do re-klamacji. Zatem jeżeli są jakieś zastrzeżenia co do wyglądu mundurków, należy je zgłaszać bezpośrednio do dyrekcji szkoły.
Swoją drogą, czy nauczyciele nie mogą zrobić przeglądu mundurków? W końcu uczniowie mają je na sobie i każdy wychowawca widzi, czy strój jest schludny czy zanadto sprany.
Agnieszka Pająk-Czech
.








































