Wynagrodzenia psychologów mają pójść w górę od lipca. OZZP: te kwoty to nie "prezent" od systemu
Psychologowie zatrudnieni w ochronie zdrowia mogą spodziewać się wyższych wynagrodzeń. Nowe stawki minimalne zostaną wyliczone na podstawie najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, co ma zapewnić realny wzrost płac w zawodach medycznych.
Główny Urząd Statystyczny poinformował, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2025 r. wyniosło 8 903,56 zł. To właśnie ta kwota będzie podstawą do wyliczenia minimalnych płac dla psychologów oraz innych pracowników medycznych w kolejnym roku. Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów (OZZP) przekazał, że od lipca 2026 r. minimalne wynagrodzenie psychologa wyniesie 9 081,63 zł brutto, co oznacza wzrost o 736,28 zł w stosunku do poprzedniego roku. Specjaliści psychologii klinicznej mogą liczyć na 11 485,59 zł brutto, czyli o 931,17 zł więcej niż dotychczas.
Jak podaje Medonet, związek zawodowy podkreśla, że ogłoszona przez GUS kwota ma kluczowe znaczenie dla środowiska psychologów, ponieważ stanowi podstawę do wyliczania ich minimalnych wynagrodzeń. W swoim komunikacie OZZP zwraca uwagę, że dla zatrudnionych w podmiotach leczniczych liczba ta nie jest jedynie statystyką, lecz bezpośrednio wpływa na ich sytuację finansową.
OZZP wyjaśnia, że wzrosty wynagrodzeń są konsekwencją obowiązujących przepisów, a nie uznaniowych decyzji rządu. Związek podkreśla, że podwyżki nie są prezentem od systemu, lecz efektem mechanizmu waloryzacji, który ma chronić płace przed inflacją i zapewniać ich realny wzrost. Mechanizm ten określa minimalne stawki w oparciu o współczynnik przypisany do kwalifikacji oraz przeciętne wynagrodzenie w gospodarce, dzięki czemu płace automatycznie nadążają za zmianami dochodów w kraju.
Organizacja zapowiada zdecydowaną obronę mechanizmu waloryzacji. Związek deklaruje, że nie dopuści do prób ograniczenia lub zamrożenia systemu podwyżek, zapowiadając stanowcze działania w przypadku zagrożenia obecnego systemu wynagrodzeń. OZZP podkreśla, że jeśli pojawi się ryzyko zmian, podejmie wszelkie niezbędne kroki, włącznie z protestami, by bronić stabilności finansowej psychologów.
Medonet zauważa, że w środowisku psychologów pojawiają się jednak głosy niezadowolenia, szczególnie wśród tych, których podwyżki mogą nie objąć, jak psychologowie pracujący w szkołach. OZZP w odpowiedzi na komentarze internautów przyznaje, że rozumie frustrację związaną z systemowymi regulacjami wynagrodzeń. Związek przypomina, że powstał właśnie po to, by walczyć o prawa psychologów, a najskuteczniej reprezentuje te sprawy, które zna z własnej praktyki. Jednocześnie zapewnia, że nie zamyka się na psychologów pracujących w innych sektorach, takich jak oświata, poradnie, zakłady karne czy pomoc społeczna, i zaprasza ich do swoich struktur.
OZZP zauważa, że im więcej środowisk angażuje się w działania, tym większa jest szansa na realne zmiany systemowe i podwyżki. Związek dodaje jednak, że w przypadku oświaty podwyżki są trudniejsze do wywalczenia, ponieważ psychologowie w szkołach podlegają w większości pod Kartę Nauczyciela.
Źródło: www.medonet.pl

































