Nowa lista leków zagrożonych brakiem od 8 kwietnia. To aż 282 preparaty
Pacjenci zmagający się z chorobami przewlekłymi mogą mieć coraz większy problem z wykupieniem niezbędnych leków. Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową, rozszerzoną listę preparatów objętych zakazem wywozu za granicę. Znalazły się na niej m.in. insuliny, leki na cukrzycę, ADHD i preparaty psychiatryczne.
Nowy wykaz leków objętych zakazem eksportu, który zacznie obowiązywać od 8 kwietnia, powstał na podstawie realnych braków zgłaszanych przez apteki w całym kraju. To odpowiedź na coraz większe trudności w zaopatrzeniu polskich pacjentów w podstawowe terapie. Jak wyjaśnia Medonet, lista, ogłoszona w Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia, nie jest tworzona "na zapas". Znalazły się na niej wyłącznie te preparaty, które już teraz są niedostępne w części aptek.
O tym, które leki trafią na wykaz, decydują konkretne dane przekazywane przez apteki. Preparat zostaje wpisany na listę, jeśli jest niedostępny w co najmniej 5 proc. aptek na terenie danego województwa, co potwierdzają raporty w systemie nadzoru farmaceutycznego. W praktyce oznacza to, że lista obejmuje leki, które realnie zaczynają znikać z półek. Medonet tłumaczy, że zakaz eksportu ma ograniczyć odpływ preparatów za granicę, choć nie rozwiązuje problemu ich dostępności w kraju.
W porównaniu do poprzednich miesięcy, wykaz leków zagrożonych niedoborem jest dłuższy, co potwierdza narastający problem. Wśród najbardziej zagrożonych znalazły się preparaty stosowane codziennie przez pacjentów przewlekle chorych, w tym insuliny takie jak Lantus, Humalog, Apidra, Levemir czy NovoRapid, leki na cukrzycę typu 2 (Jardiance, Invokana), a także Ozempic (semaglutyd), wykorzystywany w terapii cukrzycy i otyłości. Na liście pojawiły się również leki na ADHD (Medikinet, Concerta, Atenza), preparaty psychiatryczne (Abilify Maintena, Kwetaplex XR), silne środki przeciwbólowe opioidowe (MST Continus, Instanyl, Matrifen) oraz leki na choroby serca i układu oddechowego (Berodual, Atrovent).
W przypadku tych terapii zamienniki nie zawsze są dostępne lub łatwe do wdrożenia, co rodzi dodatkowe ryzyko dla pacjentów. Eksperci wskazują, że problem dotyka nie tylko osób z chorobami przewlekłymi, ale także dzieci i pacjentów wymagających leczenia specjalistycznego. Na wykazie znalazły się bowiem również szczepionka Gardasil 9 przeciw HPV, preparaty mlekozastępcze dla niemowląt (Bebilon Pepti) oraz leki neurologiczne i przeciwpadaczkowe.
W sumie lista obejmuje 282 pozycje, wśród których znalazły się dobrze znane pacjentom preparaty, takie jak Lantus, Humalog, Apidra, Levemir, NovoRapid, Jardiance, Invokana, Ozempic, Medikinet, Concerta, Atenza, Abilify Maintena, Kwetaplex XR, MST Continus, Instanyl, Matrifen, Berodual, Atrovent, Gardasil 9 czy Bebilon Pepti. To tylko fragment pełnego wykazu, ale pokazuje skalę problemu, który może dotknąć zarówno osoby przewlekle chore, jak i tych potrzebujących leków przeciwbólowych czy preparatów profilaktycznych.
Wprowadzenie listy oznacza zakaz wywozu tych leków poza granice Polski i zwiększoną kontrolę nad ich obrotem. Jednak, jak podkreślają eksperci, nie daje to gwarancji, że preparaty natychmiast pojawią się w aptekach. Jeżeli wcześniej występowały problemy z dostawami, mogą one nadal się utrzymywać. W praktyce wykaz działa bardziej jako "hamulec eksportu" niż realne rozwiązanie problemu podaży leków.
Pacjenci, którzy przyjmują określone insuliny czy leki na ADHD, mogą napotkać trudności z wykupieniem preparatów w najbliższej aptece. W takich sytuacjach konieczne jest poszukiwanie leków w innych punktach lub rozważenie zmiany terapii, co wiąże się z dodatkowymi konsultacjami lekarskimi i ryzykiem destabilizacji leczenia. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku silnych leków przeciwbólowych - ciągłość terapii może być zagrożona.
Główną przyczyną problemów z dostępnością są różnice cenowe między krajami. Leki w Polsce są często tańsze niż na Zachodzie, przez co ich eksport staje się opłacalny. Powstaje tak zwany odwrócony łańcuch dystrybucji - preparaty kupowane w Polsce trafiają za granicę, gdzie sprzedawane są drożej. Lista antywywozowa ma to ograniczyć, jednak bez zwiększenia produkcji i dostaw problem powraca regularnie.
W przypadku trudności z wykupieniem leku specjaliści radzą wykupywać recepty z wyprzedzeniem, sprawdzać dostępność w kilku aptekach oraz rozmawiać z lekarzem o możliwych zamiennikach już na etapie wypisywania recepty. Obecność leku na liście nie oznacza automatycznie, że zniknie on z rynku, ale świadczy o zagrożeniu jego dostępności, która może się różnić w zależności od regionu. Podstawą prawną nowego wykazu jest publikacja Ministerstwa Zdrowia w Dzienniku Urzędowym.
Źródło: www.medonet.pl























