Kubacki i Zniszczoł mogą zostać ukarani. Małysz jest "zbulwersowany" ich słowami
- To było niepotrzebne i za mocne. Okazali brak szacunku dla drugiego człowieka. Dla trenera, który na pewno nigdy nie chciał dla nich źle - mówi Adam Małysz w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet. W ten sposób odniósł się do słów Dawida Kubackiego i Aleksandra Zniszczoła o Thomasie Thurnbichlerze.
Thurnbichler przestał być trenerem polskich skoczków, a zastąpił go Maciej Maciusiak. Radości z tej zmiany nie ukrywali Kubacki i Zniszczoł. - W mojej ocenie atmosfera nie była taka, jaka powinna być. Coś nie zagrało w przygotowaniach. Brakowało systematyczności i potem gdyby Thomas by został, stworzyłby team, to w tej drużynie byłoby 30 proc. mniej zaangażowania - stwierdził Zniszczoł, a Kubacki dodawał, że "to bardzo dobra decyzja i jest z niej bardzo szczęśliwy", a jego zdaniem Maciusiak już wcześniej powinien objąć to stanowisko.
I z tych słów bardzo niezadowolony jest Małysz. - Jestem zbulwersowany tym wszystkim, a jeszcze bardziej zbulwersowany jest zarząd PZN. Thomas pożegnał się z klasą, nie powiedział złego słowa, nikogo nie atakował ani nie szczypał, wręcz przeciwnie, podziękował za wszystko z pełną klasą. A chłopaki... Powtórzę jeszcze raz: to było niepotrzebne. Sam o wszystkim dowiedziałem się w poniedziałek, bo wcześniej jechałem z Planicy i nikt nie dzwonił.
Jak się okazuje, możliwe są kary dla skoczków. - Przede wszystkim to ja słyszę, że zarząd myśli nad wyciągnięciem konsekwencji wobec skoczków. I ja to rozumiem, bo taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca. Szczególnie kiedy mówimy o doświadczonych zawodnikach, którzy dużo już przeżyli i byli w określonych sytuacjach. Powinni umieć zachować klasę. Mówisz o szkoleniach i słusznie, ale to dla młodych sportowców, a nie ludzi z ogromnym doświadczeniem. Chyba już powinni się umieć zachować.
Źródło: przegladsportowy.onet.pl