Mieszkańcy przy kawie: jaka przyszłość Kondratowicza?
27 sierpnia 2015
Bez kłótni i agresji, ale spokojnie i bez nerwów. Dyskusja o przyszłości Kondratowicza, głównej ulicy Bródna, odbyła się przy kawie i herbacie w kawiarni. Mieszkańcy i radni wspólnie snują wizję niedalekiej przyszłości tej arterii, która za kilka lat zostanie rozkopana pod budowę metra. - Dlatego warto rozmawiać o przyszłym wyglądzie Kondratowicza, póki urzędnicy nie zrobili tego za nas - mówi Krzysztof Miszewski, przewodniczący rady dzielnicy, który zainicjował spotkanie.
Po co nam metro na Bródno?
Wszystko wskazuje na to, że metro będzie gorszym połączeniem Bródna ze Śródmieściem niż tramwaje. Umieszczenie na osiedlu ostatniej stacji linii M2 może też oznaczać zastawienie go samochodami.
Za kilka lat arteria zostanie rozkopana, ponieważ metro będzie budowane metodą odkrywkową. Potem rozpocznie się rewitalizacja ulicy. Jaka ma być? - Przede wszystkim muszą być zachowane parametry ulicy. Nie należy jej zwężać - uważa Witold Harasim, wiceprzewodniczący rady dzielnicy. - To ważna arteria nie tylko dla Bródna, ale też dla Marek i Ząbek - podkreślił. Mieszańcy zastanawiali się, co zrobić z parkiem. Poszerzyć? Okroić? - Nie możemy zapomnieć o miejscach parkingowych. Samochodów przybywa i będzie przybywać. Może więc warto po obu stronach jezdni zrobić miejsca parkingowe? - zastanawiali się dyskutanci. - Paskudne pawilony z PRL rychło znikną - mówił pan Michał. - Powinny tam powstać nowe budynki z przestrzenią handlową - dodał. - A parkingów nie można ulokować za tymi pawilonami? - spytał drugi pan Michał. - Nie, już są tam parkingi. I to niewystarczające - odparł przewodniczący Miszewski.
Tematów i wątków było mnóstwo. Najważniejsze to likwidacja parkingowej partyzantki, gdzie piesi lawirują między autami, obniżenie jezdni i zbudowanie nad nią kładek, stworzenie z parku Bródnowskiego lokalnych Łazienek, wytyczenie ścieżek rowerowych (może na pasie zieleni rozdzielającym jezdnie), zwężenie jezdni i przerzucenie ruchu na przyszłą Trasę Krasińskiego. To oczywiście tylko luźne koncepcje i pomyły. Na wypracowanie kompromisu jest trochę czasu. - Spotykajmy się i dyskutujmy - zachęca Krzysztof Miszewski. A jakie pomysły na przyszłą Kondratowicza mają nasi Czytelnicy? Czekamy na opinie.
Przemysław Burkiewicz
.









































