Pomimo awarii parkometrów, kierowcy dostali mandaty
9 listopada 2021
We wtorek 9 listopada rano w Warszawie doszło do awarii parkometrów. Osoby, które nie miały przy sobie gotówki albo nie korzystają z aplikacji, nie mogły zapłacić za postój.
- Wiedząc, że macie awarię płatności kartą w parkometrach w całej Warszawie dalej rozdajecie mandaty - napisał na facebookowej stronie Zarządu Dróg Miejskich kierowca, który około godz. 9:15 próbował zapłacić za parkowanie w pobliżu urzędu skarbowego na Pradze. - Przy próbach kontaktu z działem reklamacji bardzo poirytowany i zmęczony życiem pan podniesionym tonem oświadczył, że mandatów nie będziecie anulować, ale mogę sobie składać reklamację.
Lokal po Empiku od lat stoi pusty. Co dalej?
Wkrótce miną cztery lata, odkąd zamknięto legendarny salon Empiku na rogu Nowego Światu i Alej Jerozolimskich. Mimo licznych zapowiedzi, przetarg na nowego najemcę wciąż nie został ogłoszony. Co dzieje się z jednym z najlepiej położonych lokali w Warszawie?
Brawo, co za wzorowe podejście do człowieka i podatnika!
Awaria parkometrów w Warszawie
Kierowca próbował zapłacić kartą w trzech najbliższych parkometrach. Ponieważ żaden nie przyjmował płatności kartą, wreszcie zrezygnował w obawie, że spóźni się na umówione spotkanie w urzędzie skarbowym. Już kilka minut później otrzymał mandat za brak opłaty za parkowanie.
- Rano nie było możliwości zapłacenia kartą, ale awaria została szybko usunięta - przyznaje Jakub Dybalski, rzecznik drogowców. - Żadna kara za brak opłaty parkingowej nie może zostać anulowana przez telefon. Ten pan rzeczywiście powinien złożyć reklamację, opisać sytuację, a my sprawdzimy stan faktyczny. Każdą taką sytuację rozpatrujemy indywidualnie. W tym przypadku, co oczywiste, z powodu awarii płatność była utrudniona. Z drugiej strony za parkowanie można zapłacić bilonem, a także za pośrednictwem aplikacji i obie te formy działały bez zarzutu.
Wcześniej nie chcieli gotówki
Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku warszawski samorząd tymczasowo zlikwidował możliwość płacenia gotówką za wybrane usługi urzędowe, co było naruszeniem obowiązującego prawa. Wbrew wiedzy medycznej i naukowej urzędnicy przekonywali wówczas, że można zarazić się chorobą zakaźną przez kontakt z monetą, którą trzymał wcześniej chory.
(dg)
.








































