REKLAMA

Puls Warszawy

samorząd »

 

Kandydatka Lewicy na prezydenta: "Oddajcie Warszawie 11 mld"

  16 lutego 2024

alt='Kandydatka Lewicy na prezydenta: "Oddajcie Warszawie 11 mld"'
źródło: z lewej: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk, z prawej: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk

Senator Magdalena Biejat (Lewica Razem) rozpoczyna kampanię w wyborach na prezydenta Warszawy. Jej pierwsza propozycja to... żądanie 11 mld zł z budżetu państwa, które miałyby zostać przeznaczone m.in. na budowę samorządowych mieszkań i podwyżki dla urzędników.

REKLAMA

W wyborach samorządowych 2024 roku o fotel prezydenta Warszawy będzie ubiegać się co najmniej troje kandydatów: Rafał Trzaskowski (PO), Tobiasz Bocheński (PiS) i Magdalena Biejat (Lewica Razem). Wicemarszałek Senatu właśnie rozpoczęła kampanię zadziwiającą propozycją.

Magdalena Biejat - kandydatka na prezydenta Warszawy

- Przez szkodliwe reformy podatkowe rządu Prawa i Sprawiedliwości stolica straciła przez osiem lat 11 mln zł - twierdzi senator Biejat. Jak inwestować po dokładnej analizie produktów bankowych? Jak inwestować po dokładnej analizie produktów bankowych?
W obliczu dynamicznych zmian na rynku finansowym, właściwa analiza produktów bankowych jest kluczem do efektywnej i zrównoważonej inwestycji. W naszej dzisiejszej dyskusji skupimy się na tym, jak inwestycje po analizie produktów bankowych mogą przyczynić się do rozwoju osobistych finansów oraz wpłynąć pozytywnie na środowisko i społeczeństwo. Wykorzystamy tutaj wiedzę na temat funduszy inwestycyjnych, zasad ESG (Environmental, Social, Governance) oraz praktyczne aspekty analizy finansowej. Warto pamiętać, że współczesny bank - zielony i nowoczesny - jest naszym partnerem na każdym etapie podróży inwestycyjnej, pomagając w wyborze ekologicznych rozwiązań i ocenie ich wyników.
- PiS wiedział, że nie cieszy się w Warszawie popularnością, dlatego po prostu odebrał te pieniądze mieszkańcom i mieszkankom - dodaje.

O jakich pieniądzach mowa? Można się tylko domyślać. Lewica była jedynym ugrupowaniem w Sejmie, które głosowało przeciwko obniżce najniższej stawki podatku dochodowego do 12 procent, więc rzekome 11 mld zł to zapewne efekt obliczeń związanych ze zmianą systemu podatkowego. Analizując budżet Warszawy na przestrzeni ostatnich ośmiu lat nie widzimy jednak spadku wpływów podatkowych, który choćby w przybliżeniu dawał kwotę 11 mld zł. Wpływy wahały się w niewielkim stopniu, głównie w wyniku zmiany sposobu budżetowania 500+ (dawniej przechodziło przez samorządy, obecnie przez ZUS), wspomnianą obniżkę podatku dochodowego czy brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej. Nigdzie w tabelach nie widać jednak sum, które dawałyby 11 mld zł w osiem lat.

Wstąp do księgarni

Panie premierze, jak żyć?

Senator Biejat chce, żeby wspomniane 11 mld zł "wróciło" do budżetu warszawskiego samorządu, o co apeluje do... premiera Donalda Tuska. W jakim trybie miałby wypłacić pieniądze i na podstawie jakiego przepisu? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, co Warszawa miałaby zrobić z tak ogromną kwotą.

Gdyby zapytać warszawiaków, zapewne zaproponowaliby budowę całej nowej linii metra, przy czym najwięcej głosów najprawdopodobniej uzyskałaby planowana linia M4 z Tarchomina do Wilanowa. Senator Biejat uważa jednak, że 11 mld zł należałoby wydać na budowę tzw. miejskich mieszkań z regulowanym czynszem. Warto dodać, że masowe zaprojektowanie tak ogromnej liczby lokali sprawiłoby, że koszty budowy wystrzeliłyby w górę a rynek mieszkań w Warszawie by zwariował. Niewykluczone, że okresowym skutkiem byłby dalszy wzrost kosztów najmu i zakupu mieszkania na rynku.

Kandydatka Lewicy proponuje też podwyżki dla pracowników samorządowych w urzędach, domach opieki społecznej i instytucjach kultury. Apeluje do obu kontrkandydatów o poparcie jej pomysłów ponad podziałami politycznymi.

REKLAMA

Kim jest Magdalena Biejat?

Magdalena Biejat pochodzi z Warszawy. Ukończyła socjologię na Uniwersytecie w Grenadzie (Hiszpania), a także studia podyplomowe z zarządzania organizacjami pozarządowymi organizowane przez Collegium Civitas i Instytut Studiów Politycznych PAN. Pracowała jako tłumaczka literatury hiszpańskojęzycznej; współpracowała z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, Fundacją im. Stefana Batorego oraz Pracownią Badań i Innowacji Społecznych Stocznia.

Od 2015 roku należy do Lewicy Razem (d. partii Razem). Sześć lat temu kandydowała bez sukcesu do rady dzielnicy Praga Północ, pięć lat temu - do Parlamentu Europejskiego. W 2019 roku dostała się do Sejmu. Od 2022 roku jest współprzewodniczącą Lewicy Razem, a od października - senatorem.

Dominik Gadomski

.
 

REKLAMA

Komentarze (11)

# Bzdurat

16.02.2024 22:07

Komunistka urządzi nam taki świat, że nawet mysz nie piśnie.

# Marian

17.02.2024 18:23

Uchowaj Boże przed lewacką aktywistką. Niech lepiej Związek Radziecki urządza.

# warszawiak33

19.02.2024 11:43

"Warto dodać, że masowe zaprojektowanie tak ogromnej liczby lokali sprawiłoby, że koszty budowy wystrzeliłyby w górę a rynek mieszkań w Warszawie by zwariował. Niewykluczone, że okresowym skutkiem byłby dalszy wzrost kosztów najmu i zakupu mieszkania na rynku. "
Ekonomista z bożej łaski!
Od kiedy to zwiększenie podaży powoduje wzrost cen??? Człowieku, ogarnij podstawy podstaw ekonomii, a potem pisz swoje "analizy ekonomiczne".
Pojawienie się 50.000 nowych mieszkań w Warszawie sprawi, że 50.000 wynajmujących bedzie musiało poszukać nowych najemców, albo deweloperzy będą musieli szukać nowych klientów. Poprzez OBNIŻKI cen!
Kto kupi mieszkanie u dewelopera, który podnosi ceny, kiedy na rynku pojawiają się TANIE mieszkania miejskie?
Chyba tylko domnik!
LITOŚCI :)

REKLAMA

# Profesor Ivo

19.02.2024 16:41

#warszawiak33 napisał(a) 19.02.2024 11:43
Pojawienie się 50.000 nowych mieszkań w Warszawie sprawi, że 50.000 wynajmujących bedzie musiało poszukać nowych najemców, albo deweloperzy będą musieli szukać nowych klientów. Poprzez OBNIŻKI cen!

Litości! Kto Cię uczył ekonomii? Od kiedy to ingerencja państwa w rynek przynosi pozytywne skutki?

# warszawiak33

19.02.2024 19:15

Litości.
To po pierwsze nie interwencja panstwa, tylko wejście na rynek ogromnej firmy budowlanej, mogącej rzucić wyzwanie deweloperom.
Po drugie państwo ingeruje w każdą dziedzinę życia - buduje szpitale, w których się rodzimy i cmentarze, gdzie trafimy po śmierci. Po drodze ingeruje we wszystko. Tym się różni społeczeństwo od stada hien.

# Graappe

19.02.2024 22:18

#warszawiak33 napisał(a) 19.02.2024 19:15
To po pierwsze nie interwencja panstwa, tylko wejście na rynek ogromnej firmy budowlanej, mogącej rzucić wyzwanie deweloperom.

Miejskie mieszkania postawione za pieniądze podatników nazywasz firmą budowlaną?

REKLAMA

# warszawiak33

21.02.2024 09:18

spełnia wszystkie główne funkcje firmy: posiada kapitał, który inwestuje i czerpie z tej inwestycji korzyści finansowe. Większe niż deweloper, bo miasto więcej zarobi na wynajmie tego mieszkania przez 30 lat niż deweloper na jego sprzedaży. A mieszkanie będzie stało i 60-100 lat.
A w dodatku jest odpowiedzialna społacznie, czego próżno szukać u firm wolnorynkowych.
dla mnie same plusy.
I najważniejsze. Podaż-popyt. Większa podaż, mniejszy popyt, spadek cen.
A nie jak twierdzi "ekonom" gazetki wzrost cen.

# z komuną skończyliśmy w 1989

21.02.2024 11:59

#warszawiak33 napisał(a) 21.02.2024 09:18
spełnia wszystkie główne funkcje firmy: posiada kapitał, który inwestuje i czerpie z tej inwestycji korzyści finansowe. Większe niż deweloper, bo miasto więcej zarobi na wynajmie tego mieszkania przez 30 lat niż deweloper na jego sprzedaży. A mieszkanie będzie stało i 60-100 lat.
A w dodatku jest odpowiedzialna społacznie, czego próżno szukać u firm wolnorynkowych.
dla mnie same plusy.
I najważniejsze. Podaż-popyt. Większa podaż, mniejszy popyt, spadek cen.
A nie jak twierdzi "ekonom" gazetki wzrost cen.

Komunistyczna ekonomia. Zacznijmy od działki - za darmo od miasta. Budowa - za preferencyjny kredyt BGK (dopłata podatników do odsetek), ale w miejskim przetargu, więc znacznie droższa niż budują deweloperzy (sprawdź sobie ile kosztuje budowa dużego bloku u dewelopera a ile budowa szkoły o podobnej kubaturze). Już na pierwszych dwóch etapach podatnicy dołożyli i to niemało. Jeśli miasto na takie cele bedzie przeznaczać bardzo drogie działki na Woli, Żoliborzu czy Ochocie, to straty - przy zakładanej liczbie takich mieszkań - można liczyć w miliardach za samą wartość takich działek. Tłumaczyć dalej? Jest sens?

# mmm

21.02.2024 14:42

(sprawdź sobie ile kosztuje budowa dużego bloku u dewelopera a ile budowa szkoły o podobnej kubaturze) - no, jeśli wg Ciebie koszt budowy krańcowo różnych obiektów, ale o podobnej kubaturze, powinien kształtować się na podobnym poziomie, to nie tłumacz już nic, proszę, dalej bo nie ma sensu

REKLAMA

# Arpa61

25.02.2024 05:10

Komuniści dajcie przykład; wyskrobcie się wzajem, idźcie do piekła na edukację LGBTQWERTY u Warwary Skrobanki-Nowackiej. Al-Jachira wam na drogę i Scheuring-Wielgus do towarzystwa.

# Madbutcher

27.02.2024 11:31

Jedni będą się do emerytury zażynać, żeby spłacać kredyt na mieszkanie, a inni dostaną za darmo - to jest właśnie ta słynna sprawiedliwość społeczna.
Jeszcze jedna sprawa - żeby było za co tym drugim zbudować te mieszkania, to ci pierwsi będą musieli płacić jeszcze większe podatki.
Jesteś osobą zdolną, pracowitą i obrotną? Tęp lewacką ekonomię na każdym kroku, bo inaczej wyssą z Ciebie ostatni grosz, żeby dać leniwym beztalenciom.
więcej na forum

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

Znajdź swoje wakacje

REKLAMA

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

REKLAMA

Butelki dla dzieci Kambukka
Kambukka Reno

REKLAMA

Wyjazdy sportowe
Wyjazdy sportowe

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

REKLAMA

City Break
City Break

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Top hotele na Lato 2024
Top hotele na Lato 2024