Latarnie zaświecą slalomem
28 maja 2010
Ulica Skarbka z Gór już wkrótce doczeka się oświetlenia. Trwa tutaj montaż latarni. Jednak to, co się dzieje, budzi niepokój mieszkańców. Zastanawiają się oni, czy zamierzony był efekt slalomu, w którym ustawione będą latarnie?
"Autobus co pół godziny". Mieszkańcy mają dość
176 to jedyna linia łącząca Choszczówkę, Białołękę Dworską i Marcelin z tramwajami oraz metrem na Bródnie. Problem? Zbyt rzadka częstotliwość kursowania.
Jadąc od ulicy Berensona koniec ulicy Skarbka z Gór w rejonie osiedla Derby jest poszerzony do poczty, a pozostała część do Berensona już nie. - Mon-towanie latarni przy jezdni uniemożliwi jej poszerzenie w przyszłości, a różnica w obu końcach ulicy ma około metra - mówi pan Arek.
Dzielnica nie widzi problemu, bo nie zamierza zmieniać szerokości ulicy. - Nie ma planów dalszego poszerzania Skarbka z Gór - mówi Joanna Pernal z wydziału promocji Białołęki. Jak się okazuje, również montowanie latarni w slalomie było zamierzone. - Taki układ latarni wynika z licznych instalacji i uzbrojenia pod ulicą. Zadaniem latarni jest równomierne i pełne oświetlenie ulicy i tylko taki montaż, bez kolizji z uzbrojeniem, był możliwy - tłumaczy Joanna Pernal.
Oby tylko kierowcy nie jeździli "od latarni do latarni".
Barbara Kiliszek
.









































