Kupujemy "elektryki". Jest umowa na 400 milionów
22 lipca 2019
Warszawa powoli przestawia się na autobusy zasilane prądem, czyli - pośrednio - polskim węglem. 130 takich wozów dostarczy hiszpański Solaris.
Sala Kongresowa siedem lat w remoncie i końca nie widać. Zapłacimy prawie 200 milionów
Budowa Pałacu Kultury i Nauki trwała w latach pięćdziesiątych trzy lata. Dziś ratusz stolicy zamierza remontować jedną z jego sal przez dziesięć lat, a być może jeszcze więcej.
elektryczne przegubowce hiszpańskiej marki Solaris. 22 lipca Miejskie Zakłady Autobusowe zawarły umowę na zakup aż 130 takich pojazdów. Warszawa zapłaci za nie 399,6 mln zł, z czego 45% pokryje dotacja z Unii Europejskiej.
Cichy tabor
Dostawy przegubowych Solarisów Urbino 18 Electric rozpoczną się w połowie przyszłego roku. Podobnie jak ich odpowiedniki z silnikiem Diesla, autobusy będą wyposażone w klimatyzację, rozbudowany system informacji pasażerskiej oraz wtyczki USB, umożliwiające bezpłatne ładowanie np. smartfonów. "Elektryki" będą znacznie cichsze od spalinowego taboru. W odróżnieniu od niektórych napędzanych prądem samochodów nie będą wyposażone w ostrzegające rowerzystów emitery "fałszywego dźwięku".
Ładowarki w drodze
Silniki nowych autobusów będą ładowane zarówno w zajezdni, jak i na pętlach, przy pomocy ulicznych ładowarek pantografowych o mocy 400 kW. MZA podpisały już w tej sprawie umowę z polską firmą Ekoenergetyka. Za zamówienie podstawowe, czyli 20 urządzeń w dziewięciu lokalizacjach, przewoźnik zapłaci 8,3 mln zł brutto. Sześć ładowarek stanie na pętli Wilanów, cztery na Chomiczówce, a po dwie na Nowodworach, Młynowie, Esperanto, Browarnej i Szczęśliwicach. Pierwsze urządzenia zaczną działać w połowie przyszłego roku.
(dg)
.







































