Na Kruczej nie chcą drugiej Chmielnej. Protest mieszkańców trwa
dzisiaj, 10:52
Mieszkańcy ulicy Kruczej nie chcą u siebie drugiej Chmielnej czy Złotej, którymi szczycą się miejscy urzędnicy, podając je jako wzór świetnie zaprojektowanych turystycznych deptaków. Przykład ten pokazuje, że urządzanie tzw. Nowego Centrum Warszawy wedle wizji aktywistów będzie wzbudzało coraz większe niezadowolenie i protesty mieszkańców. Co na to urzędnicy?
Na ul. Kruczej miasto chce przeprowadzić modernizację w ramach budowy Nowego Centrum Warszawy. Ulica zapewne zamieniłaby się w podobny twór, jaki widzimy na Chmielnej i jaki wkrótce zobaczymy na Złotej.
Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy
Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
Ulice te zaprojektowano głównie dla turystów, z pewnością nie dla mieszkańców. A ci z Kruczej obawiają się - poniekąd słusznie - korków i utraty miejsc parkingowych, a także związanej z brakiem przepustowości obawy o szybki przejazd służb ratunkowych. Mówią także, że wzmożony ruch turystyczny, w związku z planami budowy deptaku, będzie powodował hałas tuż pod ich blokami. Tak się właśnie dzieje na Chmielnej. Gwar w godzinach popołudniowych, a nawet późno wieczornych, jest tam ogromny.
Przebudowa Kruczej według wizji Nowego Centrum Warszawy
ZDM niedawno ogłosił przetarg na przebudowę Kruczej - oczywiście wedle wizji Nowego Centrum Warszawy. Krucza - jak zapowiadają urzędnicy - "stanie się lokalną ulicą wygodną przede wszystkim dla mieszkańców, a nie ruchu tranzytowego". Już samo to sformułowanie powinno w głowach wielu zapalać czerwoną lampkę. Zazwyczaj, jeśli urzędnicy wspominają o "lokalnej ulicy pozbawionej ruchu tranzytowego", mają na myśli zwężanie ulic, zabieranie miejsc parkingowych, poszerzanie pasów zieleni, chodników, budowę ścieżek rowerowych, a nawet urządzanie deptaków. I właśnie z tym ostatnim mamy tutaj do czynienia. Ktoś powie - klasyk!
Jednym z kluczowych elementów projektu jest zieleń. Posadzonych zostanie 247 drzew, niemal 15 tysięcy krzewów oraz około 5 tys. m2 rabat. Pojawią się ławki i elementy wodne. Na wysokości Grand Hotelu powstanie nowy, zielony miejski plac - otwarta przestrzeń spotkań dla mieszkańców. Pomiędzy dwoma wąskimi ulicami powstanie pieszy pasaż - zielony bulwar z małą architekturą, drzewami i elementami wodnymi.
Zwężenie ulicy i obawy o bezpieczeństwo
Śródmiejska radna Anna Folta w trakcie rozmowy na antenie TVP3 Warszawa, w programie "Reagujemy", podniosła także kwestie bezpieczeństwa. Wskazała, że budowanie stołów i miejsc piknikowych w centrum miasta zachęca do przesiadywania tam, a w konsekwencji do zakłócania ciszy nocnej. Paweł Skwierawski ze stowarzyszenia "Stop Korkom" dodał także, że taka przebudowa ulicy (zwężenie jej z obecnych czterech do dwóch pasów ruchu) może przyczynić się do wydłużenia czasu dojazdu służb ratujących życie. Ponadto mieszkańcy boją się utraty miejsc parkingowych oraz późnowieczornych, a nawet nocnych hałasów generowanych przez turystów.
Krucza czeka na decyzje konserwatorskie
W rozmowie z TVP3 Warszawa rzecznik ZDM podkreślił, że w kwartale między ulicami Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi, placem Trzech Krzyży oraz ulicą Piękną przewidzianych będzie około tysiąca miejsc postojowych. - Chcemy, by finalnie mniej więcej 1/3 z tego była przeznaczona do wykorzystania wyłącznie dla posiadaczy abonamentów mieszkańca - wyjaśnił Jakub Dybalski.
Mieszkańcy czekają jeszcze na decyzję mazowieckiego konserwatora zabytków, który wydał decyzję o wpisaniu Kruczej do rejestru zabytków. Konserwator uznał za zabytkowy historyczny układ urbanistyczny ulicy na odcinku od Pięknej do Alej Jerozolimskich, co oznaczać by miało, że miasto nie ma prawa do tak radykalnych zmian. Jak się okazuje, stołeczny konserwator zabytków ostatecznie zaakceptował koncepcję miasta jedynie po drobnych korektach.
Stowarzyszenie "Obrońcy Zabytków Warszawy" złożyło pismo do stołecznego konserwatora z wnioskiem o natychmiastowe wycofanie się z tych uzgodnień. Mieszkańcy czekają na odpowiedź do 8 czerwca. Jeżeli to nie nastąpi, rozpoczną akcję protestacyjną, która może być początkiem dłuższego konfliktu mieszkańców z władzami miasta.
DB
.




































