Kronika policyjna
16 stycznia 2009
Zemsta za siostrę. Łatwy cel.
Zemsta za siostrę
Radość bez wiat przystankowych. ZTM odmawia montażu
Wiceprzewodniczący Rady Warszawy już od ponad 10 miesięcy stara się załatwić sprawę wiat przystankowych przy ulicy Zasadowej w Wawrze. Czy mu się to uda czy raczej zderzy się z urzędniczą ścianą?
Mężczyźni dość dobrze się znali. Jacek M. dosiadł się do samochodu byłego chłopaka swojej siostry i kazał jechać do pobliskiego lasu. - Porozmawiamy sobie o dawnych czasach - powiedział. Pojechali razem do lasu niedaleko Wału Miedzeszyńskiego. Kiedy auto skręciło w leśną drogę, mężczyzna zaatakował nie-doszłego szwagra. Bił go po całym ciele. Gdy ofiara nie miała już siły się bronić, Jacek M. ukradł doku-menty samochodu i złotą bransoletkę, a pobitego mężczyznę położył na tylnym siedzeniu samochodu. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów wyrzucił ofia-rę z auta i odjechał.
29-latek szybko został zatrzy-many przez wawerskich policjantów. - Chciałem się odegrać i pomścić siostrę - tłumaczył się. Jacek M. już stanął przed sądem, który podjął decyzję o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania.
Łatwy cel
29-letni Konrad K. podstawił nogę staruszce i ją okradł. Siedzi już za to w więzie-niu. Na ulicy Trakt Lubelski młody mężczyzna podszedł do starszej kobiety i znie-nacka podstawił jej nogę. Było bardzo ślisko, staruszka od razu się przewróciła. Napastnik wyrwał jej torebkę i uciekł z łupem. Przechodnie udzielili pomocy kobie-cie i wezwali policję. Wawerscy funkcjonariusze szybko zatrzymali złodzieja. - Wy-dawało mu się, że skoro napadł na bezbronną starszą osobę, to na pewno ujdzie mu to na sucho - mówi policjant. 29-letni Konrad K. usłyszał zarzut dokonania roz-boju. Sąd zdecydował o jego dwumiesięcznym tymczasowym aresztowaniu.cehadeiwu
na podstawie informacji policji









































