Kradzież na... szczotkę klozetową
23 listopada 2012
Wars i Sawa, Złota Kaczka czy Bazyliszek to legendy ogólnowarszawskie. Anna S. na Bielanach postanowiła stworzyć legendę dzielnicową...
Z duszą na ramieniu do Renesansowej
Mieszkańcy bloków przy ul. Renesansowej wydeptali sobie wygodny skrót prowadzący z ul. Bajana do ich domów. Przejście jest bardzo atrakcyjne - nie tylko dla tubylców, ale także dla wszelkiej maści złodziejaszków i drobnych bandytów. - Po zmroku chodzę tędy z duszą na ramieniu i modlę się o oświetlenie - mówi "Echu" pani Barbara.
Anna S. zaobserwowała wówczas skąd właścicielka wyjmuje pieniądze. By zyskać na czasie, prosiła jeszcze o pożyczenie... przepychaczki do toalety - to właśnie była owa "legenda". Dopiero po pewnym czasie gospodyni zorientowała się, że z mieszkania zniknęło 800 złotych i wraz z pieniędzmi rzekoma sąsiadka.
Okazało się, że oszukanych w ten sposób na Bielanach jest więcej. Policjanci wytypowali w końcu winną: 37-letnią Annę S.
Tylko na terenie Bielan i Żoliborza kobieta oszukała co najmniej 13 osób, narażając ich na straty sięgające 9 tys. złotych. Na trzy miesiące trafiła do aresztu, za kradzież w recydywie grozi jej ponad siedem lat więzienia.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych












































