Koniec koszmaru?
6 czerwca 2008
Na zwężenie ulicy Powstańców Śląskich przy Szczotkarskiej narzekają chyba wszyscy bemowscy kierowcy. Wreszcie istnieje realna szansa na rozwiązanie problemu.
"Pytanie prawnie irrelewantne ze względów temporalnych". Co miał na myśli burmistrz?
Konia z rzędem temu, kto przetłumaczy na polski odpowiedź burmistrza Michała Grodzkiego na pytanie radnej.
Ta jednak ciągle odwoływała się od zapadających decyzji i wygrywała w sądach. Urzędnicy miasta i Zarządu Dróg Miejskich ciągle przegrywali.
Sytuacja może się zmienić za sprawą znowelizowanej specustawy o budowie dróg. Do tej pory jej przepisy dotyczyły dróg krajowych. Teraz mogą z nich ko-rzystać m.in. samorządy. Zajęcie nieruchomości może nastąpić w przypadku każ-dej drogi publicznej. Nowe przepisy mają m.in. pomóc w realizacji inwestycji na te-renie Warszawy przed Euro 2012.
- ZDM wystąpił o decyzję lokalizacji drogi z rygorem natychmiastowej wykonal-ności. Oznacza to, że po jej wydaniu inwestor uzyska prawo do terenu bez względu na dalsze ewentualne odwołania właścicieli. Budowę chcielibyśmy rozpocząć i za-kończyć jeszcze w tym roku - mówi Małgorzata Gajewska z ZDM.
Pismo do urzędu wojewódzkiego trafiło już w kwietniu. Teraz trzeba cierpliwie poczekać na decyzję wojewody. Jeżeli ten ją wyda, sprawy mają potoczyć się bar-dzo szybko.
Rodzina Gmurków nie obawia się zagrożenia. Według niej wojewoda wyda pis-mo o ustaleniu lokalizacji drogi, które nie może im zaszkodzić. ZDM przekonuje jednak, że tym razem plany się powiodą i niebawem ulica Powstańców Śląskich zo-stanie poszerzona. Jeżeli napotkają opór ze strony rodziny, wkroczą na teren po-sesji z policją i komornikiem.
Czy kierowcy wreszcie odetchną, czy też Gmurkowie po raz kolejny wykażą niekompetencję urzędów? Wkrótce się przekonamy?
Agnieszka Pająk-Czech
.









































