Kolejne niewybuchy, tym razem na Szczupaczej
9 marca 2012
Wojna skończyła się siedemdziesiąt lat temu, ale jej pozostałości nadal leżą w ziemi i są śmiertelnie niebezpieczne.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
W przypadku znalezienia niewypałów, niewybuchów czy innych pocisków, zawsze o tym fakcie trzeba powiadomić policję lub straż miejską. Znaleziska nie wolno dotykać, przenosić, podpalać. Trzeba zadbać, aby nikt się nie zbliżał do niewypałów - choć stare, są naprawdę niebezpieczne.
TW Fulik
na podstawie informacji straży miejskiej
Niewybuchów czas
Kolejne żelastwa w lesie
.












































