Kogo można utopić w kałuży?
6 lipca 2007
Mieszkańcy Białołęki skarżą się, że podczas deszczu wjazd na Tarchomin zamienia się w jedno wielkie bajoro. Taka sytuacja trwa od lat.
Żeby przejechać Obrazkową w czasie deszczu trzeba łamać przepisy drogowe i jechać po sąsiednim pasie. Na jednym bowiem tworzy się kałuża-gigant.
Warzelnicza, Myśliborska, Kępa Tarchomińska - trzy podstawówki w najbliższych latach?
Szkoła przy Leśnej Polanki jest przepełniona. Jedno boisko dawno już nie wystarcza na tysiąc dzieci. Pojawił się pomysł rozbudowy placówki, jednak wygląda na to, że nie będzie takiej potrzeby. Jest szansa, że w dzielnicy powstaną kolejne szkoły.
Przepisy łamią nawet sami stróże prawa, co widać na naszych zdjęciach. Nie ma niestety innego wyjścia. Jak długo wjazd na tarchomińskie osiedla będzie właśnie tak wyglądał?
Od lat z wielkimi kałużami borykają się także mieszkańcy Choszczówki, Płud i Białołęki Dworskiej. W czasie wiosennych roztopów i po dużych deszczach w kałuży na Mehoffera nieraz stawały samochody z powodu zalania silnika. Podobnie jest przy przejeździe kolejowym w Płudach.
mz
.







































