Ośmioletni Kacperek potrzebuje pomocy. Czas ucieka
29 października 2025
Ośmioletni Kacperek z Warszawy od czterech lat walczy z nowotworem mózgu. Po wyczerpaniu wszystkich możliwości leczenia w Polsce pojawiła się nadzieja - terapia w niemieckiej klinice w Kolonii. Czas ma jednak ogromne znaczenie - chłopiec musi tam trafić już na początku listopada.
Ośmioletni Kacperek połowę swojego życia spędził w szpitalach. Zmaga się z przeciwnikiem, którego żadne dziecko nie powinno poznać - z nowotworem mózgu. We wrześniu 2021 roku u czteroletniego wtedy chłopca wykryto guza mózgu.
Czy taka będzie przyszłość terenów po Tesco?
Miasto pokazało projekt miejscowego planu zagospodarowania dla terenów po Tesco przy ul. Górczewskiej. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do 22 października. W planach na przyszłość jest m.in. szkoła, park, skwery i usługi publiczne.
Diagnoza brzmiała jak wyrok. Natychmiast trafił na stół operacyjny - guz spowodował wodogłowie, a zabieg uratował mu życie. Po operacji chłopiec musiał na nowo uczyć się chodzić, bo miał niedowład nóg.
Walka z bólem i skutkami leczenia
Kacperek źle znosił chemioterapię - wielokrotnie konieczne było przetaczanie krwi. W listopadzie 2021 roku policjanci z Woli i Bemowa, gdzie pracuje jego tata, apelowali o oddawanie krwi w Centrum Zdrowia Dziecka, by pomóc chłopcu. Po długiej i trudnej terapii - operacji, radioterapii i chemioterapii podtrzymującej - pojawiła się nadzieja. Kacperek wszedł w remisję. Niestety, radość trwała tylko trzynaście miesięcy. W marcu 2024 roku kontrolny rezonans wykazał nowe ognisko choroby.
W czerwcu chłopiec przeszedł kolejną operację, a potem następne cykle chemioterapii. Leczenie było wyczerpujące, ale Kacperek dzielnie walczył, mimo bólu i zmęczenia. Niestety, ostatnie badania wykazały, że nowotwór znów się rozwija. Lekarze wyczerpali już wszystkie dostępne w Polsce możliwości.
Nadzieja w niemieckiej klinice
Rodzice zaczęli szukać pomocy za granicą. Szansą okazała się klinika w Kolonii, która zaproponowała nowoczesną terapię - indywidualną szczepionkę dendrytyczną. To forma immunoterapii, która pobudza organizm do rozpoznawania i niszczenia komórek nowotworowych. Leczenie daje realną szansę na zatrzymanie choroby, ale musi rozpocząć się natychmiast. Klinika wyznaczyła termin na początek listopada.
Liczy się każda złotówka
Nowotwór nie czeka, a każdy dzień zwłoki to ogromne ryzyko dla życia Kacperka. Rodzina walczy o zebranie pieniędzy na leczenie, które jest ostatnią nadzieją. Pomóc można poprzez zbiórkę na portalu Siepomaga: siepomaga.pl/kacper-koszalka
red
.










































