Latarnie wzdłuż Górczewskiej po liftingu. Nie ma już kikutów
20 października 2023
Lampy wzdłuż bemowskiego odcinka ulicy Górczewskiej nie wyglądają już na wybrakowane. Drogowcy po interwencji przewodniczącego rady usunęli zbędne wysięgniki.
Pod koniec lipca napisaliśmy o niedoróbce na Górczewskiej. Podczas wymiany opraw oświetleniowych drogowcy na podwójnych wysięgnikach montowali tylko jedną lampę - drugi pałąk zostawiali bez oprawy. Przez to rząd słupów między linią kolejową a rondem Radia Wolna Europa wyglądał co najmniej jakby ktoś zapomniał uzbroić je w komplet źródeł światła.
Łosiowe Błota: kraina zwierząt i... spałowanych drzew. Co to znaczy?
Znajdujący się na zachodnim skraju Bemowa 31-hektarowy fragment lasu został w 1980 roku uznany za rezerwat przyrody. Jego najcenniejszym ekologicznie elementem jest torfowisko.
No i wymienili
Uwagę na to zwrócił przewodniczący bemowskiej rady Jarosław Dąbrowski, który napisał w sprawie latarń interpelację. - Wiele latarń ustawionych podczas przebudowy ulicy na początku lat dwutysięcznych miało podwójne wysięgniki, aby zwiększyć intensywność oświetlenia ulicy. Podczas ostatniej wymiany opraw z sodowych na ledowe, latarnie z podwójnym pałąkiem zostały wyposażone tylko w jedną oprawę - ze względu na wysoką wydajność nie ma potrzeby montowania dwóch. Pozostały więc pojedyncze pałąki, bez lamp, które wyglądają wysoce nieestetycznie - stwierdził. Po jego interwencji Zakład Remontów i Konserwacji Dróg wymienił wysięgniki. Kikuty na Górczewskiej przestały straszyć.
HK
.














































