Jak popsuć elegancki, przedwojenny wzór? Przykład z Lazurowej
16 października 2015
U zbiegu ulic Lazurowej i Narwik stanął słup reklamowy imitujący te z dawnej Warszawy. Prawie robi w tym przypadku ogromną różnicę - tradycyjny, elegancki kształt nośnika reklamy "unowocześniono" wściekłym pomarańczowym kolorem.
Rowerowy kontraruch do stacji metra. Mieszkańcy alarmują o niebezpiecznych sytuacjach
W ostatnich latach powstaje coraz więcej udogodnień dla rowerzystów - między innymi kontraruch na wąskich, dotąd jednokierunkowych ulicach prowadzących do bemowskiego ratusza i sąsiadującej z nim stacji metra. Rozwiązania te skracają dojazd do kluczowych punktów, ale budzą też zastrzeżenia części mieszkańców.
Po trzynastu latach zabytek został odnaleziony w magazynach Zarządu Dróg Miejskich, odnowiony i ustawiony w swojej pierwotnej lokalizacji - przy placu Unii Lubelskiej.
Od lat dziewięćdziesiątych wraca moda na to, co stare. Wracają więc kopie przedwojennych latarń, ulice znów brukowane są kostką brukową i wzdłuż nich ustawiane są żeliwne pachołki z syrenką. Wracają też słupy ogłoszeniowe - daleko im do przedwojennych wzorów, ale to wciąż stołeczna tradycja. Szkoda, że ten na rogu Lazurowej i Narwik to kompletna abstrakcja. Dookoła nieużytki, brak chodnika, a tu - bach! Słup ogłoszeniowy. To naturalnie po prostu reklama. Zachęca do zakupu mieszkań w nowej inwestycji przy pobliskiej ulicy Pełczyńskiego. Nie można go przegapić - kłuje w oczy rażącym pomarańczem.
Przemysław Burkiewicz
.








































